AKTYWNA MAMA-ĆWICZENIA I TRENING CIĄŻA MOTYWACJA I PORADY

29 tydzień, my nadal aktywne.

Dzisiaj krótko.

Dziś zaczął się 29 tydzień ciąży, a my nadal jesteśmy aktywne. Nie dość, że aktywne to jeszcze przy jakich temperaturach !

Od rana był dosyć napięty grafik. Do końca wątpiłam, że uda mi się wydostać na parę chwil ze szpon codzienności, ale zobaczywszy promienie słoneczne przebijające się przez warstwy chmur i pięknie rozświetlające zaszronioną trawę, podniosłam swoje  cztery litery i ubrałam się w rzeczy biegowe. Temperatura, która o 15 wynosiła -3°C też nie zachęcała do wyjścia, w szczególności po ostatnim biegu przez Antarktydę kiedy to moje nogi dopiero po paru chwilach w domu powróciły ze stanu zlodowacenia.

Zdecydowałam się podjąć wyzwanie i wyjść po raz pierwszy na trening, od kąd jestem w stanie błogosławionym, przy minusowych temperaturach. Było pięknie, słońce wielkości nowo jorskich budynków paliło się tuż nad horyzontem. Mróz przeszywał delikatnie dłonie, ale nie na tyle żeby odbierało mi to komfort biegu. Na końcu dwu i pół kilometrowej trasy czekała nagroda w postaci stada saren, intensywnie wpatrujących się w moją postać biegnącą prosto na nie. Zawróciłam i niczym ukoronowana za dobry wysiłek wróciłam w skowronkach do domu. Pod koniec mały ból i spięcie brzucha odebrało mi na chwilę przyjemność, ale widoki rozprowadzające się wokół mnie wygrały ta walkę i zadowolona wróciłam do ciepłego mieszkania.

Często po powrocie z biegania biorę naszego małego szczurka na spacer, tak było również i dziś. Myślę, że i foksuli udzielił się mój promienny nastrój bo hasała jak opętała przez zamarźnięte liście w alejkach parku niedaleko domu.

Ukoronowanie treningu było przepysznym czarnym ryżem z curry z krewetkami, świeżym ananasem, cukinią i papryką.

Tak może mi się zaczynać każdy kolejny tydzień ciąży 🙂

IMG_20141128_173136    IMG_20141128_173407

O.

P.S. Tempo treningów nadal przyzwoite, cały czas poniżej 6:30. A myślałam, że już do końca ciąży nie będą schodzić na treningach poniżej 6:30 min/km. Aż zajrze do mojej bibli Pana Skarżyńskiego i poczytam o 3 trymestrze bo do tego momentu albo wogle nie doszłam, albo nie pamiętam.

Dodatkowo znowu sztywnieje mi prawa noga przy treningach i chyba R. musi odświeżyć swoje umiejętności masażysty 🙂 Mam nadzieję, że to przeczyta zanim będę się prosić 🙂

Trening poniżej, dzisiaj niestety samodzielnie.

Zrzut ekranu 2014-11-27 o 21.33.13

Leave a Comment