AKTYWNA MAMA-ĆWICZENIA I TRENING BIEGANIE CIĄŻA LIFESTYLE MOTYWACJA I PORADY

JOGA zbawieniem każdej przyszłej mamy…

DSC00410h

Fot. Chwile to Motyle

Inspiracją do tego posta jest wczorajsza sesja, na którą namówił mnie R. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do niej, pewnie dlatego że sama interesuje się fotografią i bałam się, że osoba która będzie robiła zdjęcia nie sprosta moim oczekiwaniom. Jednak pozytywnie się zaskoczyłam i była to fajna przygoda. Serdecznie polecam sesje brzuszkowe wszystkich przyszłym mamom.

Ja, jak to ja, oczywiście musiałam się skontaktować z Panią fotograf i porozmawiać z nią jak ja widzę taką sesję. Bardzo mi zależało żeby uwiecznić sposób w jaki przebiegała moja ciąża. Czyli sposób w jaki spędziłam ciąże czyli wszystkie te aktywne chwile takie jak bieganie i joga. Oczywiście było też parę zdjęć typowych dla takich sesji, ale myślę, że będzie to fajna pamiątka. Pani fotograf okazała się mega otwarta na moje propozycje, słuchała uważnie czego ja oczekuje i jak chciałabym aby wyglądały dane ujęcia, do takiego stopnia, że czasami zastanawiałyśmy się kto prowadzi tą sesje 🙂

11000931_10203827667872535_789491721_o

11002457_10203827671992638_1124230451_o

10988718_10203827672112641_1068760038_o

Fot. Chwile to Motyle

Ja osobiście przygodę z jogą zaczęłam w pierwszym trymestrze. Przed ciążą co prawda byłam na paru zajęciach, ale dopiero teraz doceniłam wszystkie jej zalety.

Po pierwsze joga uczy oddychania – stabilnego głębokiego oddechu z przepony, takiego samego oddechu uczą położne potem w szkole rodzenia. Mój oddech wyrobiony jest od młodzieńczych lat, kiedy to trenowałam pływanie i grałam na instrumentach dętych, więc przyszedł dosyć naturalnie. Jednak dla tych dziewczyn co nie mają wyrobionego oddechu będzie to idealny trening i nie przez parę tygodni szkoły rodzenia, a całe 9 miesięcy.

Poza tym, oczywiście rozciąganie to podstawa, asany idealnie przygotowują nie tylko do porodu, ale i robią przestrzeń maluszkowi w brzuchu. Człowiek nie czuje się spuchnięty jak kulka, można normalnie oddychać i funkcjonować. Dodatkowo joga to niezły zastrzyk energii, podobnie jak bieganie, która czasami w ciąży umie schować się gdzieś głęboko w kąt.

Także wszystkie przyszłe mamy, DO ROBOTY 🙂 Zacznijcie swoją zabawę z jogą, najlepiej na zajęciach z profesjonalnym instruktorem i jak najszybciej. Potem jak już nabierzecie wprawy możecie przenieść ćwiczenia do salonu lub innych 4 ścian w swoim mieszkaniu. Tutaj przyda się mata do jogi, mi przydała się jeszcze taśma elastyczna do niektórych asanów ale nie kupowałabym specjalnie. Jedyne w co bym zainwestowała to mata, wałki możecie robić sobie z poduszek w domu lub kocyków. Fajnym dodatkiem do jogi w domu są książki, ja osobiście bazowałam na książce Ewy Jaros „Joga dla kobiet w ciąży” ale treningi i zestawy ćwiczeń dostosowałam sobie do siebie. Robiłam te po których czułam się najlepiej i które dawały zamierzone efekty. Joga co 2 dni to zbawienie dla każdej przyszłej mamy !

O.

Leave a Comment