IMG_20150608_111407

PRZEPISY

Powrót.

Od dobrych paru dni chciałam usiąść i napisać parę słów. Dużo emocji przeszło przeze mnie odkąd wróciliśmy na stare śmieci. Do moich treningów wprowadziłam uwielbiana przez całą Polskę „Chodakowską”. Ja co prawda do jej osoby nie mam nie czuję ani nadmiernie pozytywnych emocji, ani negatywnych ale czułam że czas najwyższy wzmocnić całe ciało a nie tylko zwiększać wydolność. Wybrałam sobie trening turbo spalanie, które z czego pamiętam z przed paru lat był dosyć wymagającym treningiem, ale nigdy nie miałam z nim problemów. Ku mojemu zdziwieniu, biegająca bio mama prawie padła na koniec. Naprawdę dałam z siebie wszystko. Nie chciało mi się wierzyć, że mój organizm sięgnął po zwycięstwo na triathlonie a odmawiał posłuszeństwa i wymagał zupełnie innej siły podczas prostych ćwiczeń z „Ewą”. Uświadomiło mnie to że czas najwyższy wpleść treningi wzmacniające całe ciało w moje rowerowo/biegowe „maratony”.

Po powrocie z Cypru, objedzeni jak nigdy, pragnęliśmy, to znaczy chyba bardziej ja pragnęłam mojego czystego, beztłuszczowego jedzenia. I tak oto któregoś dnia czyszcząc zapasy z szafek powstały RAW sajgonki i masło orzechowe do sosu do sajgonek.IMG_20150608_111523

Masło orzechowe:

500 g orzechów ziemnych prażonych

5 suszonych daktyli

1 łyżka miodu gryczanego

1/2 łyżeczki soli

Wrzuciłam wszystko do blendera (u mnie thermomix) i zmiksowałam na gładką masę. Do dziś wciągamy je z wielką przyjemnością.

Moje masło wyszło dość suche ponieważ nie użyłam żadnego oleju, a thermomixową moc podgrzała orzechy podczas blendowania i myślę że dlatego wyschły. Mi to pasuje R wolał by delikatnie mokrzejsze.

IMG_20150608_111407 IMG_20150608_111548

RAW sajgonki:

10 szt papieru ryżowego

ok. 100 g makaronu ryżowego

2 marchewki obrane pokrojone w cienkie plasterki

1 ogórek obrany i pokrojony w cienkie plasterki

sałata pokrojona w plastry

szczypiorek poszatkowany w długie cienki plastry

świeża kolendra

Wszystkie warzywa pokroiłam na cienkie plasterki o długości około 7-10 cm. Makaron ryżowy zalej wrzątkiem w osobnej misce. Do dużej miski lub jakiegoś innego naczynia nalej ciepłej wody w której będziemy maczać papier ryżowy. Naczynie musi być większe niż średnica papieru ryżowego. Najlepsze miejsce do zawijania sajgonek jest na namoczonej wodą ściereczce kuchennej (materiałowej). Każdy papier ryżowy namaczamy w wodzie, kładziemy na namoczony ręcznik kuchenny ( papier nie musi być zupełnie miękki po namoczeniu, zmięknie do końca na ściereczce ). Trzeba uważać aby nie połamać papieru namaczając go bo sajgonki będą się rozpadać. Na brzeg papieru kładziemy wszystkie składniki po trochu. Zawijamy tak aby cały farsz był zawinięty w papier. Zakładamy boki i zwijamy do końca w rulon.

Sos do sajgonek:

około 3-4 łyżki masła orzechowego

sos sojowy wedle uznania

IMG_20150608_191929

Mieszamy w blenderze sos sojowy i masło orzechowe. Ja osobiście daje dosyć dużo sosu sojowego tak aby sos do sajgonek był dość rzadki. Moja mama natomiast preferuje gęsty sos o konsystencji śmietany gdzie czuć mocno masło orzechowe. Musisz wypróbować, który sos tobie bardziej smakuje na jednej z sajgonek, oczywiście robiąc 🙂 Bo nie można podać czegoś na stół czego nie jesteśmy pewne! ( tak uwielbiam podjadać podczas robienia, co jest okropnym nawykiem, bo najadam się podczas robienia i pewnie zjadam o wiele więcej niż powinnam. Jednak nie umiem się tego w zupełności oduczyć bo zanim coś podam muszę to posmakować milion razy i sprawdzić czy jest dobre. )

SMACZNEGO !

O.

Leave a Comment