DSC_0283

LIFESTYLE PRZEPISY

Mama nie może się popsuć.

R. wrócił z treningu połamany. To znaczy nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale połamało go w … plecach. Nie wiem czy naciągnął sobie mięśnie, czy nadwyrężył. Tak czy siak ciężko mu normalnie funkcjonować, nie może nic nosić, zginać się, nawet siedzenie sprawia mu ból. Najlepiej byłoby się położyć na cały dzień na twardym płaskim tworzywie i odpoczywać.

Kiedy on tak cierpiał w salonie,a ja z młodą pod pachą wykonywałam codzienne obowiązki w kuchni, pomyślałam. W odróżnieniu od taty, który powie że go boli i przeprasza ale niestety dziś nie pomoże, mama nie może się zepsuć. Ba! Ona nie potrafi się zepsuć! Nawet gdy ją boli, to i tak wszystko robi. Ona musi nakarmić domowników, ona musi przygotować ubranka dla małej, musi też myśleć i być obecna głową przez cały dzień. Myśleć o tym co wziąć wychodząc z domu. Gdzie ten kocyk dla małej w razie co, gdzie pieluchy, jakie ubranka na zmianę wziąć. Czy są jakieś gryzaki i zabawki w torbie na wymagające chwilę, czy smoczek czysty zapakowany, czy woda do butelki nalana, czy kremem mała posmarowana. Nawet gdy nie ma już siły, pada na kolana na koniec dnia i tak wstanie gdy zobaczy, że woda dla małej jest nieprzegotowana. Że zmywarka nie wstawiona, że wszystkie zabawki są porozwalane po salonie. Wstanie z bolącymi plecami lub nogami, i powolnym krokiem posprząta kuchnię, przygotuję smoczka, wleje wody do butelki. Nadal będzie myślała o wszystkim i wszystkich. Nie położy się do łóżka dopóki wszystko nie trafi na swoje miejsce. Nie będzie umiała spać dopóki jej głowa nie powie, że wszystko posprzątane, przygotowane do kolejnych przygód w kolejnych dniach.

A na deser „CARPACCIO Z BURAKA Z VINAIGRETTE TRUSKAWKOWYM”

IMG_20150812_224905

Przepis (1 porcja):

  • dwa średnie ugotowane buraki ( ja gotowałam w mundurkach)
  • garść rukoli ( u mnie spora, bo uwielbiam rukolę)
  • garść orzechów włoskich
  • garść żurawiny suszonej
  • plaster sera koziego porwany na kawałki

Buraki koimy na plasterki układamy na talerzu, posypujemy rukolą, orzechami włoskimi, i serem kozim. Polewamy truskawkowym vinaigrette.

TRUSKAWKOWE VINAIGRETTE:

  • 4-5 truskawek (mogą być mrożone)
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka miodu/ syropu z agawy

Wszystko wrzucamy do blendera i miksujemy.

IMG_20150812_225036

Wyszło przepyszne! Smakowało płci żeńskiej i męskiej. Smacznego !

O.

Leave a Comment

Comments (2)

  1. Ola… takie zagryzanie zębów może się zemścić po latach. Niby spoko, spoko, dam radę, a za jakiś czas ZAWSZE pojawiają się wyrzuty… A przede wszystkim się wypalisz. Pozwalaj sobie czasami na „zepsucie”. Świat się nie skończy, jeśli garnki przeleżą brudne, zabawki rozrzucone, mała pochodzi w brudnej koszulce, a dieta domowników czasem będzie bardziej „harcerska”. Dla Twojego zdrowia psychicznego 🙂 Za dużo już widziałam przypadków takiego schematu i jego kiepskie skutki. Jeśli „przyzwyczaisz” siebie i domowników do takiego stanu rzeczy, a za x miesięcy/lat będziesz chciała krzyczeć „dość”, potrzebuję więcej czasu dla siebie – nie będą mogli zrozumieć „co się zmieniło”…

    1. M…Dziękuję za dobre rady. Takiego podejścia pewnie nauczę się wraz ze „stażem”. Niemniej jednak zawsze byłam z tych co woleli zrobić dziś to co mogą zrobić jutro. To ja czerpię z tego przyjemność, że wstanę do posprzątanego mieszkania, do czystej kuchni. Nie lubię zaczynać dnia od sprzątania, a śniadania w nieposprzątanej kuchni. Wieżę, że nie powinnam przyzwyczajać domowników do takiego schematu, jednak będę się upierać, że robię to dla nich tylko pośrednio. O czas dla siebie silnie walczę i na razie mi to wychodzi, mam nadzieję że z biegiem czasu będzie go więcej zamiast mniej. Pozdrawiam O.