DSC_0061

BIO Dziecko PRZEPISY

Co je dziecko Bio Mamy ?

Od dawna miał powstać ten post, ale tyle się działo że zawsze było coś innego do robienia, coś ciekawszego do napisania i tak oto spadał on na dalszy plan. Ale dzisiaj pod wpływem lektury („Od lekarza do kucharza” D. Myłek), z którą spędziłam ostatnią godzinę w ciszy i spokoju przy lampce wina i moim BEZGLUTENOWYM KEKSIE, uznałam że to jest ten dzień.

Co prawda tak przyszedł do nas nasz przepiękny BOB IRONMAN, który oczywiście otrzyma zacne miejsce na blogu ale o tym za chwilę. Nie chciałabym pisać zbyt emocjonalnie o wózkach, a pisząc będąc dopiero co nowo upieczoną właścicielką takiego cacka i mając też trzy inne na koncie, można popłynąć emocjonalnie a nie rzeczowo.

DSC_0044

Wiele z was pisze do mnie co daje małej do jedzenia poza mlekiem. Powiem krótko, mała Z już nie stołuje się w krainie mlekiem i miłością płynącą. Co prawda raz na parę dni daję jej jeszcze pierś na minutkę, dwie, ale to bardziej ze względu na siebie niż na nią, nie chciałabym aby porobiły mi się jakieś zastoje. Pomimo że początki były trudne i za każdym razem kiedy dawałam jej butelkę czułam się jakbym wyrządzała jej krzywdę. Wszyscy się szybko przyzwyczailiśmy do nowego. Mała Z nie ciągnie mamy już za koszulkę pod wpływem każdej emocji, tata zaangażował się w poranne karmienia, więc już nie tylko ja jestem niewyspana, ale i mała Z jakaś taka szczęśliwsza po porannej solidnej porcji mleka się wydaje. Także zmiany które wydawały się straszne, niewykonalne szybko okazały się samym pozytywem. Oczywiście jestem ogromną zwolenniczką karmienia piersią i uważam, że przez pierwsze 6 miesięcy dzieci powinny być tylko i wyłącznie na piersi. Tak było u nas. Ale czas pokarmów stałych, raczkowania, samodzielnego wstawania, świadomych czynów to czas kiedy dziecko staje się w naszych głowach powoli samodzielne, dorosłe i świadome. Dlatego moja decyzja o odstawieniu małej zapadła teraz, zanim moje kochane dwie stópki by z ciągały koszulkę ze mnie w poszukiwaniu pożywienia.

Nasza mała je zdrowo, ekologicznie. I pomimo, że R miał wielkie wątpliwości czy mała Z będzie jadała owsianki, wszelkie bezglutenowe kaszki, mąki i warzywa wszelkiego rodzaju, nasza gwiazda pochłania właśnie te rzeczy w dużych ilościach z uśmiechem na buzi.

DSC_0063

Dzisiejsza odsłona Zosiowych przysmaków to wczorajszy podwieczorek.

Kasza jaglana z jabłkami z cynamonem i garstką wiórków kokosowych. 

Przepis:

  • ugotowana kasza jaglana
  • 2 łyżki wiórków kokosowych

Jabłka w cynamonie:

  • 1 kg jabłek
  • 3 gruszki
  • 1 łyżeczka cynamonu

Jabłka i gruszki obieram, kroje na małe kawałeczki albo ścieram na tarce. Wrzucam do garnuszka, dodaje cynamon, 0.5 szklanki wody i gotuje na małym ogniu aż zmiękną.

Do kaszy dodaję jabłka na ciepło z cynamonem posypuję 2 łyżkami wiórków kokosowych i podaję mojemu szczęściu. Smacznie, zdrowo, a małej aż się uszy trzęsą na widok takiej miseczki.

Obiecuję, że coraz więcej takich przepisów będzie lądowało na blogu.

Dobrej nocy

O.

Leave a Comment