12191988_936182196418927_6536396718604741901_n

LIFESTYLE STARTY TRENINGI TESTY MOTYWACJA TRIATHLON

IRONMAN GDYNIA 2016

Długo się zastanawiałam nad ta decyzją. Kilka tygodni temu padło hasło „robimy IRONMANA 70.3 w Gdyni?”. Jest to pewnie ostatni rok kiedy będą na tyle atrakcyjne ceny, że nie naruszy to naszego budżetu domowego aż tak dosadnie. Dlatego mówiliśmy, że jest to ostatni moment żeby wystartować w Gdyni.

Gdynia była od zawsze moim marzeniem. Od kiedy zaczęliśmy bawić się w triathlon, zawsze ta Gdynia się gdzieś przewijała. Któregoś roku, wzięłam nawet udział w konkursie na ambasadorkę Herbalife Gdynia. Jednak wszystkie lata do czasów ciąży spędzaliśmy w 100% poświęcając się pracy instruktorskiej na Półwyspie Helskim. Czasu na treningi było bardzo mało. A połówka to już nie byle co, nie można się tam pojawić na starcie bez pełnego przygotowania. Dlatego odkładaliśmy Gdynię na kolejny rok i kolejny. Potem była ciąża, a po ciąży nie wiedziałam co mnie czeka więc nie odważyłabym się zarejestrować. Jednak dobra wróżka prawie przyszła do mnie przez przypadek w sierpniu tego roku i Gdynia była już prawie u moich stóp. Niestety brak komunikacji, a może lepiej to nazwać utrudniony kontakt z organizatorami sprawił że nie dało się przejąć charytatywnie pakietu. Panowie zrobili nadzieje a potem musiały one same się gdzieś ulotnić.

No i po raz pierwszy od kilku lat wszystko było na TAK. Tylko nie ja. Nie wiedziałam jakie kolejne życiowe decyzje mnie czekają. Jakie kolejne kroki w swoim życiu chciałabym zrobić. Jednak aura dookoła naszej triathlonowej ekipy i ich chęci na Gdynię nie dawały spokoju. Po raz pierwszy wiedzieliśmy dokładnie kiedy ruszają zapisy i jak się za to wszystko zabrać. Wiedzieliśmy, że pierwsze 1000 osób rejestruje się za jeszcze nie miliony, więc decyzja zapadła. Na luzaku, bez ciśnienia jakie zawsze miałam myśląc o Gdyni stwierdziłam, że jak się uda to znaczy, że się miało udać.

I co ?? I się udało !

Już nie ma odwrotu.

IRONMAN 70.3 Gdynia 2016 jest MÓJ !

1.9 km pływania, 90 km roweru i 21 km biegu przede mną.

 

Dzisiaj czuję ulgę , wolność. Wiem, że podjęłam dobrą decyzję. Wiem, że to jest spełnienie kolejnego marzenia. I jak można mówić, że dziecko ogranicza ?? Jak można powiedzieć, że traci się motywację będąc mamą ?? Wszystko leży w naszych rękach, marzenia się nie spełniają !

Marzenia trzeba spełniać !!!

Dobrej nocy.

 

O.

 

Leave a Comment