DSC_0091

BIO LIFESTYLE PRZEPISY

U nas też robi się świątecznie: czyli zdrowe pierniczenie.

 

W internecie roi się od Świątecznych przepisów, pomysłów na prezenty, świątecznych zwyczajów, pomysłów na spędzenie czasu chwilę przed tym ważnym dniem. Niestety mi się nie udało polecić Wam cudownych sportowych prezentów dla niej i dla niego, wrzucać codziennie super pomysłów na zdrowsze wersje wigilijnych potraw. Pomimo, że mam pomysły na jedne i drugie. Do dzisiaj walczyłam, żeby zadowolić wszystkich swoich klientów i wszystkich tych którzy zostaną obdarowani naszymi Handmade-ami. 
Ale dzisiaj i u nas zrobiło się Świątecznie ! 🙂
Choinka zawitała do domu. Mocno utwierdzona w stojaku czeka na swoje ozdoby. No i ten najważniejszy moment. Rodzinne robienie pierniczków. Po raz pierwszy wydawało mi się że będę miała kompankę która wytrzyma ze mną do końca.
Wyrabianie ciasta poszło nam całkiem nieźle poza małymi ilościami goździków w oczach, Zosia była zadowolona. Oczywiście najbardziej podobały jej się wszystkie przyciski na ekranie Thermomixa, ale co tam, ważne że działamy razem. Z kolejnym etapem poszło nieco gorzej 🙂
Muszę przyznać, że robienie pierniczków z 10 miesięczną córeczką nie jest szczytem marzeń. Przez pierwsze 10 minut mała była jeszcze zainteresowana. Wycinała kształty, pomagała trzymać wałek który tuż przed nią rozwałkowywał ciasto. Potem trzeba było wyciągać jej surowe ciasto z buzi średnio co kilka sekund. Chwilę później gdy ciasto okazało się zbyt daleko zaczęła się mała frustracja i jęczenie. Kolejną chwilę później, okazało się, że siedzę sama w kuchni i robię pierniczki, a mała Zosia świetnie bawi się swoimi lwami z tatą w salonie 🙂
No cóż za rok będzie lepiej 🙂
DSC_0083
DSC_0086
DSC_0088

Dlatego jeżeli nie macie jeszcze pełnych pudełek zapakowanych świątecznymi pierniczkami, spróbujcie tej zdrowszej wersji korzennych smakołyków z syropem klonowym i miodem, na mące gryczanej i orkiszowej.

DSC_0091

Gryczano-orkiszowe pierniczki, niczym te z IKEI.

Składniki:
60 g  syropu klonowego (może być też z agawy, ale tego dajcie ok 40 g)
40 g miodu                                                                                                                       100 g masła (możecie zastąpić olejem jaki preferujecie, jednak wtedy możecie potrzebować ciut więcej mąki)
30-50 g erytrolu (brat bliźniak ksylitolu jednak nieuczulający i mniej słodki)
400 g mąki ( 200 g mąki gryczanej, 200 g mąki orkiszowej , jeżeli chcecie żeby pierniczki były bezglutenowe użyjcie mąki tylko gryczanej, albo zamieńcie mąkę orkiszową na jaglaną )
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka goździków
1 łyżeczka gałki muszkatołowej ( ja używam BIO przypraw które możecie kupić na przykład TU)
1 duże jajko

 

 

W małym garnuszku podgrzewam syrop klonowy, miód, erytrol, masło i przyprawy, aż wszystko się rozpuści. Odstawiam do ostygnięcia. Ja użyłam całych goździków które razem z resztą przypraw rozdrobniłam w moździerzu, w ten sposób pierniki mają większy aromat.

Dodaję mąkę, jajko i wyrabiam mikserem, blenderem lub ręcznie. Zdecydowanie szybciej i czyściej jest którymś z pierwszych dwóch wariantów. Obsypuję dodatkową mąką i króciutką chwilę wyrabiam ręcznie. Zawijam w folię i wkładam do zamrażalnika na co najmniej 20-30 min.

Rozgrzewam piekarnik do 180-200 stopni. Schłodzone ciasto rozwałkowuję na oprószonej mąką stolnicy, blacie czy silikonowej macie, na grubość około 5 mm. Wycinam świąteczne kształty. Piekę na papierze do pieczenia w piekarniku przez ok 10 min, aż wszystkie ciasteczka się zarumienią.

Pamiętajcie, że ciasto jest dosyć cienkie więc łatwo jest spalić pierniczki, dlatego jak już część z nich brązowieje to szybko wyciągajcie je z piekarnika.  Po wyciągnięciu dajcie im ostygnąć i bierzcie się za ozdabianie.

MOJE OZDOBY:

  • Rozpuszczona gorzka czekolada: 150 g gorzkiej czekolady z 3-4 łyżkami wody rozpuść w rondelku na delikatnym ogniu. Namocz każde ciacho w czekoladzie a potem oprósz wiórkami kokosowymi, zmielonymi orzechami lub innymi bakaliami jaki lubisz.
  • Wiórki kokosowe
  • Zmielone orzeszki ziemne ( niestety nie miałam migdałów)
DSC_0100
Nie ma to jak zapach pieczonych pierniczków i świeżej choinki unoszący się po domu, są to chyba dwa elementy które zawsze i wszędzie pozwalają poczuć prawdziwą magię nadchodzących Świąt ! Nawet kiedy za oknem jest 10 stopni.
Pysznego niedzielnego pierniczenia.
O.

Leave a Comment