DSC_0012

BIEGANIE Dziecko LIFESTYLE TRENINGI TESTY MOTYWACJA Z WÓZKIEM

„Aktywnie bardzo”, czyli dlaczego warto biegać z wózkiem.

Kilka dni temu otrzymałam wiadomość od beatasadowska.com : „Cześć, gratuluje pasji i zapraszam na wywiad do Radia ZET. 21.12 godz. 13.30- Żurawia 8, to bedzie nagranie, emisja w styczniu w Aktywnie Bardzo;)”

Wmurowało mnie. Że tak o ? Do Radia ? Czy to na pewno do mnie ?

Jak się okazało, tak było to do mnie i zostałam zaproszona na wywiad do Radia ZET. Nagranie miało miejsce wczoraj w Warszawie. Jadąc oczywiście milion myśli nachodziło moją głowę, jak to będzie, jaka jest Beata Sadowska, jak to jest być  w radiu, jak to wszystko tam wygląda.

I co ??? Wielkie zdziwienie ! Żadnego przepychu, wszyscy normalni, wyluzowani. Każdy robi swoje, ludzie się przewijają, nagrania lecą gdzieś w tle do złożenia. Miałam wrażenie jakbyśmy znali te wszystkie osoby już wiele lat i po raz któryś wpadliśmy tak do radia, pogadać z Beata. Wywiad poszedł bardzo sprawnie. Oczywiście nie obyło się bez słowotoku, który wylewał się z ust po każdym zadanym pytaniu, ale o swoich pasjach mogłabym rozmawiać godzinami.

2015-12-21 13.45.14

Beata biegała, ja biegam i pewnie wiele z Was też biega, albo planuje biegać. Jednak nie ma wiele z nas które są na tyle odważne aby biegać z wózkiem. I nie wiadomo dlaczego. Ja też kiedyś tak myślałam. I pomimo tego że wiele już o wózku, bieganiu, startach z Zosią napisałam, to najważniejszy post się jeszcze nie ukazał (nie wiem dlaczego tak wyszło). Czyli, dlaczego warto biegać z wózkiem? Po co ten cały szał ?

NIEZALEŻNOŚĆ.

Zacznę od tego co wydaje mi się najistotniejsze, a mianowicie chodzi mi o niezależność, której wielu z nas brakuje po narodzinach dziecka. Nasze spanie, jedzenie, kąpanie, treningi, zakupy i każde z codziennych czynności przez większość czasu uzależnione jest od naszego nowo-nardzonego maleństwa. Wszystko kręci się koło naszego bąbla. I pomimo, że przez 95% czasu nam to nie przeszkadza to czasami mamy tego serdecznie dość. Bieganie z wózkiem daje nam tę niezależność która gdzieś, pewnie bardziej w naszych głowach, nam się skończyła. Można wyjść na trening nie tylko wtedy kiedy mąż, babcia, ciocia lub ktokolwiek inny kto się maluchem opiekuje może z nim zostać, ale tak na prawdę kiedy tylko nasza dusza zapragnie. No dobra prawie, kiedy tylko dusza zapragnie. W moim przypadku, Zosia nie jest zwolenniczką wózków, ani innych miejsc gdzie ma wymuszoną pozycję siedzącą, a jej ruchomość jest ograniczona. Dlatego ja zwykle biegam z małą w porach jej drzemek. Czyli koło 11, albo zamiast popołudniowego spaceru. Nadal daje mi to ogromną niezależność, pomimo że mam męża dużo więcej w domu niż przeciętna Pani Domu, to i tak załatwiamy wiele spraw osobno. Gdy jego nie ma nie muszę czekać na jego powrót żeby wyjść pobiegać.W końcu możemy robić (od czasu do czasu) wspólne weekendowe wybiegania. Możemy robić treningi w tym samym czasie, a nie rozkładać nasze trenigni na cały dzień.

ZAMIAST SPACERU.

Lubię spacerować. Jednak większość roku mieszkamy na wsi, więc ile można spacerować po tych samych nudnych, choć pięknych, lasach i polach. Przez ostatnie kilka tygodni, nawet gdy nie miałam w planach biegowych treningów, to i tak za każdym razem kiedy przyszła pora spaceru Zosi, zakładałam buty biegowe i szłam potruchtać, zamiast bezsensownie się krzątać po okolicy. Żeby wyjść na spacer z dzieckiem każda z nas ma motywację, dlaczego więc nie zamienić go na delikatne bieganie ? 🙂

AKTYWNOŚĆ TO ZDROWIE.

Aktywność fizyczna to nie tylko zdrowie fizyczne dla świeżo upieczonej mamy, ale i zdrowie psychiczne. Trenując na świeżym powietrzu, przewietrzycie Swoje głowy zaprzątnięte milionem codziennych „dziecięcych” spraw. Dotlenicie cały organizm, każdy mięsień i wrócicie do domu po takim „spacerze” ze zdwojoną siłą! Nagle energia będzie Was rozpierała i sprzątanie po raz setny dziecięcych zabawek, albo wieszanie kolejnego prania nie będzie dla Was żądnym problemem. Ba nawet zrobicie to z uśmiechem na twarzy.

WAGA W DÓŁ.

Wiele z Was po porodzie nosi ze sobą parę nadprogramowych kilogramów. Codzienna aktywność fizyczna jaką może być bieganie z wózkiem pomoże Wam wrócić dużo szybciej do wagi z przed ciąży, albo nawet uzyskać dawno wymarzoną sylwetkę.

SIŁA BIEGOWA.

Pół żartem, pół serio pisząc. Bieganie z wózkiem to po części robienie siły biegowej. Może nie jest to to samo co podbiegi i inne ćwiczenia siłowe, ale bieganie z obciążeniem na pewno Was wzmocni jako biegaczy.

ZABAWA.

Moja córa po każdym treningu ma wielką frajdę patrząc się na swoją mamę wyginającą ciało w każdej płaszczyźnie podczas rozciągania. Śmiechy i chichy dochodzą wtedy z wózka nawet sąsiadów z bloku obok. Podczas startów zgraja kolorowo ubranych ludzi też jej się podoba i zamiast kolejnego nudnego leśnego spaceru, ma fajną dawkę nowych doznań. Oczywiście zdarzały się pobudki z płaczem ale jest to sporadyczne.

 

Dlatego jakby ktoś się mnie zapytał czy istnieje jakiś powód dla którego nie warto biegać z wózkiem ? Na tą chwilę nie znam takiego.

Oczywiście warto przeplatać treningi z wózkiem, samotnymi treningami, bo tak jak każde inne bieganie, bieganie z wózkiem może po jakimś czasie być dla nas obciążeniem, albo po prostu się znudzić. Jednak nie zamieniłaby tych chwil spędzonych z Zosią i wózkiem w lesie, na polach, chodniku, nad wodą, na promenadzie, czy w jakimkolwiek innym miejscu się znalazłyśmy na nic innego. Bieganie z wózkiem jest też fajną alternatywą dla normalnych treningów, bo zawsze jemu towarzyszy dreszczyk emocji.

Będzie płakać, czy nie będzie płakać ? 🙂 Ale to pytanie to chyba najczęstsze z pytań w pierwszym roku macierzyństwa!

 

Dlatego kochanie tatusiowie, jeżeli macie aktywną mamę w domu, to proponuję Wam szybko polecieć do sklepu z wózkami biegowymi i takowy sprawić swojej małżonce na Święta !! Cała rodzina na tym skorzysta 🙂

DSC_0012

 

O.

 

 

 

Leave a Comment

Comments (1)

  1. Wow! Super! Gratuluję wywiadu 🙂 co do Beaty Sadowskiej – bardzo podoba mi się jej książka, jest lekka, przyjemna, czyta się ją bardzo szybko! Więc pewnie ona sama też taka jest – miła i sympatyczna 🙂