20151230_165009

BIEGANIE Dziecko LIFESTYLE Z WÓZKIEM

Biegamy w mrozie ?? A czemu nie?!

Oj czeka parę postów które powinno, a może lepiej powiedzieć, ma się ukazać na blogu. Gdyby tylko moja doba wydłużyła się o dobre kilka godzin. Jest parę tematów które chciałabym poruszyć, jest parę postów które chcę napisać i jest parę recenzji z którymi chciałabym się z Wami podzielić. Jednak zamiast ubywać nam obowiązków, z dnia na dzień nam ich przybywa.

Nie każdy wie, że nasze zimy spędzamy na stoku. Tak, na stoku narciarskim, gdzie razem z R prowadzimy szkołę narciarską i snowboardową. Od kilku dni wszystkie prognozy pogody huczą, że zima nadchodzi i tak też się stało. Zima, no może jeszcze nie w pełni bo bez opadów śniegu, ale przynajmniej mróz ją zwiastujący, w końcu zawitała do naszego kawałka Polski. I tak oto rozhuczały się nie tylko prognozy, ale i wszystkie armatki śnieżne na naszym stoku. Odważniejsi co mają otwarte okna i „Szwajcarię Bałtowską” za rogiem usłyszą je bez większego wytężenia.

20151230_165009

I tak przez stertę zaległości dzisiaj chciałam krócej. Napisać coś z marszu, pod wpływem popołudniowego treningu, który nie wiedziałam jak i czy się w ogóle odbędzie. Dlaczego? Bo mąż zajęty przygotowywaniem naszego biura, a termometry pokazują -4.5°C .

No właśnie i pada teraz pytanie wyjść na ten mróz z Zosią czy kisić się w 4 ścianach mieszkania zaatakowanego przez wrzące kaloryfery ? Poszłam, wyszłam i nie żałuję.

Myślę, że jak tak dalej pójdzie i nabierzemy doświadczenia w bieganiu w mrozie to puścimy klika artykułów w świat jak biegać z maluchem gdy mróz za oknem. Jednak po jednorazowej przygodzie nie będę udawała speca od biegania z wózkiem w zimę. Bardziej zaproponuję Wam coś bez czego nie obędzie się takie bieganie. Mianowicie nasz śpiworek, a może lepiej go nazwać zimowy śpiwór.

Przez jesienne dni, pakowaliśmy trochę na siłę ( ponieważ nie pasuję on idealnie do tego wózka i trzeba było się namęczyć żeby Zosię zapiąć) do naszego joggera piękny śpiworek minky, który teraz robi furorę nie tylko w internetowych sklepach i u Polskich projektantów, ale każda mama go ma 🙂 Tak ja tez uległam tej pokusie i nie żałuję, ale śpiwór do wózka na zimę to zdecydowanie nie jest.

Zacznę od tego, że do BOB-ów niestety, a może i stety, pasują tylko oryginalne śpiworki BOB Britax. Pasy są na stałe przymocowane, nie da się ich łatwo rozmontować. Plecy więc takiego BOB-owego śpiworka nie mogę mieć tylko dziur na pasy, ponieważ nie da się ich przeciągnąć. Oczywiście dla chcącego nic trudnego. Pasy można rozmontować zupełnie, za pomocą śrubokręta, trzeba je odkręcić, trochę na siłę po przepychać złączki przez siebie i wtedy dało by się je wcisnąć przez dziury do każdego nie oryginalnego śpiwora. Wtedy byłby on zamontowany na „stałe”, no chyba że chciałoby się spędzać 10 minut codziennie przed spacerem rozmontowując pasy. Dlatego my postawiliśmy na oryginalny śpiwór firmy BOB Britax, który możecie kupić w sklepie AKPOL Baby, przedstawiciela tej właśnie firmy.

Sam śpiwór wygląda tak.

spiworek-do-wozka-britax-bob

Nie przemawia do Ciebie jego wygląd ?? Do mnie też nie przemawiał, dlatego że wydawał mi się sztywny i wąski w nogach.

Kiedy otworzyłam paczkę, nie byłam do końca zadowolona, jednak z każdym dniem i treningiem kocham go coraz bardziej. Śpiwór wykonany jest z niezwykle grubego polaru (wnętrze) i tkaniny która przypomina wodoodporną kordurę. Fakt, nie jest on mięciutki w dotyku, dlatego że zewnętrzny materiał jest sztywny, nie przewiewny, ale dzięki temu trzyma kształt. Wewnętrzny polar natomiast ( do dzisiaj myślałam, że jest to wełna owcza) jest przytulny i miękki przez co sprawia że dziecko jest miło opatulone wewnątrz.  Szerokość w nogach tylko na pozór wydaję się niewielka, wąska, a jest to przez ilość materiału jaka jest użyta. Jednak gdy moja Zosia siedzi już sobie wygodnie w środku, ma pełną swobodę w nóżkach, nawet często wrzucam jej, w takie chłodne dni jak dziś, butelkę z wodą do picia w nogi żeby była ciepła.

20151209_150804

Na plecach oczywiście są rzepy i szerokie rozcięcia tak żeby śpiwór można było bardzo szybko zamontować w wózku. Jedyny minus to taki, że wózek nie składa się do końca z tym właśnie śpiworem. Plus taki, że w ogóle się składa, biorąc pod uwagę jego gabaryty. My na szczęście mamy duży bagażnik i taki nie do końca złożony wózek spokojnie się w nim mieści, a ponieważ zazwyczaj trzymamy wózek w bagażniku to było to dla nas ważne. Niemniej jednak zamontowanie tego śpiwora w wózku to dosłownie kilka sekund, ale ja wolę wychodzić z mieszkania tylko z Zosią na rękach, niż z Zosią, śpiworem i resztą gadżetów.

Fajnym dodatkiem w tym śpiworze jest możliwość wywinięcia go i przypięcia tej wywiniętej części tak żeby nie denerwowała malucha i nie ograniczała ruchomości rąk w cieplejsze dni. W mroźne dni taki jak dziś można przykryć malucha prawie do samego nosa 🙂

20151230_164558.jpg

DLACZEGO WŁAŚNIE TEN ??

No dobra, ale dlaczego poleciłabym Wam właśnie ten śpiwór ? Bo jest nadzwyczaj ciepły i niesamowicie przytulny ! Dzisiaj zrobiłyśmy razem 12 km  w temperaturze -4.5°C, a Zosia po takim ponad godzinnym treningu była cieplutka! Razem z rączkami! R nawet kiedyś, gdy miał małą aferę w domu i jednym sposobem na spanie był spacer, wziął ją na spacer w samych śpiochach ( a wtedy temperatury były w okolicach 10 stopni). Zosia żyję, nie chorowała, ba nawet ma się cudownie, a po takim spacerze była wygrzana i szczęśliwa.

Dlatego jeżeli nie macie jeszcze zimowych akcesoriów do waszych joggerów, to śmiało możecie lecieć do sklepu i kupować oryginalny śpiworek BOB Britax. Ma on wszystko co powinien mieć taki zimowy gadżet, a co najważniejsze jest nieprzewiewny i nie przemaka. Dlatego nadaje się na każdą ekstremalną pogodę !

20151230_165053.png

 

20151215_171634

Więc nie bójcie się zimowego biegania w towarzystwie waszych maluchów. Takiego typu „spacery” na pewno pomogą im nabrać odporności, a jeżeli zadbacie o ich komfort termiczny ciepłym kombinezonem, rękawiczkami i tego typu śpiworem to na pewno Wam nie zmarzną. My dzisiaj bawiłyśmy się na prawdę fajnie! Pierwsze takiego typu bieganie to ogromna frajda, a że lubię biegać kiedy termometry pokazują minusowe temperatury to mam nadzieję, że damy radę przebiegać wspólnie całą zimę!

Nie ma wymówek! 🙂 Nawet mróz jest nam nie straszny! Dlatego nie rezygnujcie z biegania, tylko dostosujcie się ubiorem do temperatury za oknem! Powodzenia!

20151230_165009

 

O.

 

Leave a Comment

Comments (3)