DSC_0318

BIEGANIE LIFESTYLE MOTYWACJA I PORADY SOLO TRENINGI TESTY MOTYWACJA TRIATHLON Z WÓZKIEM

Moje anty-blogowe roczne przemyślenia!

Jedni nazwą mnie słabą blog-erką, inni przymkną oko na to i powiedzą, że robię to po swojemu 🙂 A ja Wam powiem że robię wszystko co w mojej mocy żeby być tutaj systematyczna, ale się NIE DA 🙂

BO…

Wtedy kiedy Wy odpoczywacie, my z R zazwyczaj najciężej pracujemy. Tak to jest kiedy ma się firmę usługową. W dni kiedy Wy macie wolne, my pracujemy 24 h na dobę żeby ten czas wolny Wam umilić szkoląc Was i Wasze maluchy jazdy na nartach i snowboardzie w naszej szkole narciarskiej AMIGO-SKI w Bałtowie. Ale spróbuję nie zaniedbać tego miejsca, bo jestem w ogromnym szoku jaką piękną grupę czytelników sobie tutaj uzbierałam. Dlatego pisanie może nie będzie systematyczne, ale na pewno będzie.

Kiedy wszystkie blogi huczały o postanowieniach noworocznych, ja milczałam. Nie koniecznie dlatego że nie miałam o czym pisać, czy takich postanowień nie mam. Nie do końca. Ja też stawiam sobie nowe cele, ale kontynuuje to co zaczęłam w 2015 albo i wcześniej. Nie mam zwyczaju siadać 31 grudnia i spisywać na kartce co zamierzam w nowym roku zrobić. Moje marzenia i cele powstają na bieżąco przez cały rok. Na każdych zawodach rodzi się nowy pomysł, nowy cel sportowy. Czy to chodzi o nową życiówkę, czy o pomysł na kolejny bieg, kolejny triathlon. W każdej chwili podejmuję nowe wyzwania, które rodzą kolejne.

Dlatego słuchając dookoła siebie jak to każdy od jutra zaczyna być lepszy, ja mówię sobie chcę kontynuować bycie chociaż na tyle dobrą na ile udało mi się w 2015. I w dniu kiedy wszyscy sobie odmawiają, ja sobie pobłażam i pozwalam na odstępstwa. Zaczęłam nowy rok od grzanego wina i okropnie wielkiego hamburgera ( pomimo że mięso gości na moim talerzu na prawdę od święta). Ale wiedziałam, że już jutro na moim talerzu ponownie znajdzie się ekologiczny ryż i ekologiczne warzywka w curry. Dlatego mój cel na nowy rok to się doszkalać, mieć jeszcze większą wiedzę na temat zdrowego odżywiania. Zrobić kurs dietetyka sportowego. Nie planuje zmieniać drastycznie swoich nawyków żywieniowych bo myślę, że są na całkiem niezłym poziomie. Dlatego UWAGA ! Ja się nie będę odchudzać, nie przechodzę na zdrową dietę, ja po prostu będę kontynuować to co zaczęłam kilka lat temu.

Co do sportowych celów jest ich wiele, ale będą się one na pewno zmieniać wraz z formą, ograniczeniami czasowymi, kolejnymi pomysłami które czasami wpadają do mojej głowy jak z procy, ale będzie na pewno aktywnie.

Główny element 2016 to mój wymarzony od kilku lat IRONMAN 70.3 Gdynia. Po raz pierwszy wystartuję na tym dystansie, po raz pierwszy będę musiała sama po konać 1.8 km pływania, 90 km roweru i 21 km biegu. W końcu to ja będę stała na starcie, a nie kibicowała na mecie! „Pamiętam jak dwa lata temu pojechałam na rowerze już będąc w ciąży z Chałup do Gdyni tylko po to żeby dopingować naszego kolegę który wtedy startował w połówce. ”

Kolejne sportowe wyzwania to półmaraton Warszawski w kwietniu, może uda się z wózkiem, parę biegów ulicznych w towarzystwie Zosi, która mam nadzieję da się jeszcze wozić. Kilka olimpijskich triathlonów prze Gdynia, no i nasz coroczny „obóz treningowy” na Cyprze, który mam nadzieję też dojdzie do skutku jeżeli czas i życie nam na to pozwoli.

A czego Wam życzę w nowym roku ??

Żebyście małymi kroczkami dążyli do swoich marzeń. Stawiajcie sobie cele, a nie postanowienia, bo dążąc do nich postanowienia same się zrealizują. Chcąc wziąć udział w biegu ulicznym, zaczniecie biegać. Chcąc spróbować swojego pierwszego triathlonu, zaczniecie trenować 3 dyscypliny.  Chcąc żyć zdrowo, zaczniecie zwracać uwagę na to co jecie, jak jecie i ile jecie, a przy tym i waga pójdzie w dół, a samopoczucie i zdrowie wzbije się na wyżyny. Zacznijcie żyć zdrowo i aktywnie, a zdrowe odżywianie i sport staną się Waszym życiem, waszą codziennością !

 

także życzę Wam:

„BIEGOWEGO

AKTYWNEGO

ZDROWEGO

I PEŁNEGO SZCZĘŚCIA I SPEŁNIENIA

NOWEGO ROKU 2016 ”

DSC_0318

O.

 

Leave a Comment

Comments (5)

  1. Jasne, że w idealnym świecie dobrze byłoby wrzucać dzień w dzień nowe posty. Bo założę się, że masz długą listę pomysłów na teksty, tylko czasem zwyczajnie czasu brak… Widzę, jaki innym osobom się to udaje, ale biorę też poprawkę na to, że mają inną sytuację… Zresztą będąc blogującą mamą ma się już z założenia trudniej 😛 Staram się z tym walczyć, ale są dni, że ilość wszystkich obowiązków przytłacza totalnie. Nagle wszystko to, co było łatwe, robi się skomplikowane 😛 Dobrze, że chociaż te wózki biegowe wymyślili…. Wszystkiego dobrego w 2016! Spełnienia sportowych (i nie tylko) marzeń.

  2. Olu jestes po prostu blogerka na 1/3 etatu! 😛 zeby byc na cały etat, trzeba nie pracowac i nie miec dzieci, lub miec ale samodzielne 🙂 powodzenia!!! :*

  3. Bardzo sensowny, szczery i optymistyczny post:)) Podziwiam to co robisz i jak łączysz pasję z rodzicielstwem, tak trzymaj! wszystkiego dobrego dla całej rodzinki w Nowym Roku:)

  4. podziwiam Cię za to jak łączysz pasję z rodzicielstwem, tak trzymaj 🙂 Wszystkiego dobrego i spełnienia sportowych marzeń w Nowym Roku:)