11926047_1616191701975422_7635774693351764205_o

LIFESTYLE TRENINGI TESTY MOTYWACJA TRIATHLON

Robi się bardzo triathlonowo.

Ostatnio było tu bardzo zdrowotnie, ale to nie znaczy że zaniedbałam się treningowo. Wręcz przeciwnie, mogę powiedzieć że chyba robi się tutaj bardzo triathlonowo i to na poważnie.

Jestem po 6 treningach, które zrobiłam w 4 dni, a następne dni nie zapowiadają się nic luźniej! 9 sesji treningowych w tygodniu to plan na moje życie do sierpnia. Jak mi się uda to zrobić, nie wiem, ale wiem że po 4 dniach czuje się szczęśliwa jak dziecko które dostało nową zabawkę. Czekam na rezultaty, czekam na to co się będzie działo ze mną, z moim ciałem, z zaangażowaniem, z moimi chęciami, no i oczywiście z moją formą.

Dotychczas trenowałam po swojemu. Od czasu do czasu Rafał rozpisywał/mówił mi jaki trening mam zrobić. Zarys tego był, ale zdecydowanie brakowało konkretów. Na miesiąc, dwa przed każdym triathlonem braliśmy się za mocny trening, czyli było intensywnie i codziennie, z wyjątkiem jednego dnia na regenerację. Pięć treningów w tygodniu wydawało mi się dużo, a teraz przez 5 dni w tygodniu mam zrobić 9 sesji treningowych ?!

Najpierw mówiłam, że nie, że bez sensu, że pół dnia spędzimy na trenowaniu, a teraz po kilku dniach takich treningów, czuje jakieś ogromne podekscytowanie. Cieszę się, że mamy konkretny plan, konkretne cele. Po 6 treningach czuję się jakby z powrotem wróciła do wyczynowego trenowania, jak za dawnych lat. Kiedy to 2 sesje pływackie dziennie były normalką, a wplatana siłownia pomiędzy treningami pływackimi też nas nie dziwiła. Wszyscy trenerzy z którymi rozmawiałam, wszystkie książki mówią, że dopóki dopóty nie wkleimy 9 sesji treningowych w tygodniu przygotowując się do triathlonu, to nie ma co układać sobie planu treningowego.

R., mój rozum, zawsze zanim się za coś wziął, coś kupił musiał mieć dobre podstawy teoretyczne, ja serce, bez jakichkolwiek podstaw teoretycznych rzucam się w rzeczy nieznane, pełna energii i entuzjazmu. Co ma być to będzie 🙂 Jednak tym razem chce podejść do treningów bez chaosu, z konkretnym planem. Nie mam jakichś ogromnych oczekiwań co do swojej formy, bardziej jestem ciekawa tego co się będzie działo. Dlatego nasze półki powoli uginają się od ciężaru książek triathlonowo biegowych, ale chyba dopiero teraz i ja dojrzałam do tego żeby zacząć je czytać. Żeby się do nich stosować.

20160305_121336

Która z nich wybraliśmy ?? Każda ma coś fajnego, ale Triathlon, plany treningowe to ta pozycja która będzie nam towarzyszyć podczas następnych kilku miesięcy i układania planu treningowego. Mała Z nadzwyczaj aktywnie bierze udział w mojej edukacji 🙂

20160305_121407

A jak wygląda trening triathlonowy?

9 sesji w tygodniu, to 3 sesje rowerowe, 3 biegowe i 3 pływackie.

Każdy tydzień powinien zawierać 3 sesje szybkościowe ( interwały na rowerze, interwały biegowe, elementy szybkościowe w pływaniu), 3 sesje siłowe ( siła na rowerze, siła biegowa i siła na basenie) i 3 sesje wytrzymałościowe (czyli długi rower, długie wybieganie, długodystansowe pływanie). W miarę upływu czasu, z tygodnia na tydzień będziemy wydłużać sesje, lub robić je bardziej intensywne. W ten sposób będziemy budować formę, siłę, wytrzymałość i szybkość.

Czy nam się uda ?? Nie wiem, ale na pewno będziemy próbować!

Także przyszedł i czas na nas, kiedy to 9 sesji tygodniowo zawitało w naszym planie treningowym na sezon 2016.

Bo jak się chce, to znajdzie się milion powodów żeby coś robić, a jak się nie chce, to znajdzie się milion wymówek!

 

A wy macie jakieś ulubione książki triathlonowe ?! Na czym bazujecie układając sobie plany treningowe do startów ?

 

O.

 

 

 

Leave a Comment

Comments (1)