12717506_1659810780946847_8912197971042129118_n

LIFESTYLE STARTY TRIATHLON

Kto ze mną na Triathlon Kraśnik ??

Kochane Panie, kochani Panowie. Co wy na to żeby porzucić rutynę, kupić tylko małą symboliczną różę,a w zamian za drogie prezenty, perfumy, ciuchy, torebki, buty kupicie sobie, lub kupicie Waszym sercowym wybrankom pakiet startowy na Triathlon !

Ja dzisiaj zrobiłam sobie prezent na dzień kobiet, a właściwie dostałam prezent na dzień kobiet, trochę z mojej inicjatywy, ale prezent ! 🙂 Pakiet startowy na Triathlon Kraśnik, już opłacony zawitał w moje ręce specjalnie na Dzień Kobiet !

12717506_1659810780946847_8912197971042129118_n

Dlaczego pakiet startowy jako prezent ?? 

Kolejny start, kolejne emocje, kolejne wyzwanie.

Kwiaty, choć piękne i pachnące, szybko zwiędną. Zapomnimy je podlać i uschną, albo po prostu się znudzą. Triathlon na pewno nie pozwoli Wam się nudzić. Ani przed startem, podczas treningów, ani w trakcie. Po też nuda nie będzie wchodziła w rachubę, bo złapiecie bakcyla i będziecie szukać kolejnych startów, kolejnych dystansów, kolejnych imprez.

Czekoladki też odpadają, bo przecież my sportowcy wolimy ciasteczka owsiane, RAW bary, ciasta z fasoli i inne cudawianki. Po kilku godzinach katorżniczego wyścigu, te wszystkie smakołyki będziecie połykać bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia i bez jakichkolwiek ograniczeń. Czyż nie warto ? 🙂

A tak na serio…

Pakiet startowy na prezent to super pomysł. Nie ma lepszego motywatora do ruszenia się z kanapy niż zawody i przecież nie musicie wchodzi w taki reżim treningowy jaki ja sobie funduje. Każdy trenuje na miarę swoich możliwości, każdy trenuje ile chce, na ile czas mu pozwala. Nie musicie od razu rzucać się na połówki, dystanse olimpijskie. Można zacząć od mniej wymagającego sprintu. W którym macie do przebycia tylko 750 m pływania, 20 km na rowerze i 5 km biegu. Wystarczy, że jesteście aktywni, biegacie, dorzucicie na chwilę rower i basen i sprint nie jest już Waszym wrogiem. Ba nawet stanie się Waszą nową pasją! Pakiet startowy jako prezent to pakiet pełny emocji, niezapomnianych wspomnień i radości, która na mecie nie omieszka Wam o sobie przypomnieć w postaci łez, szczęścia i uczucia spełnienia !

 

Dlaczego Kraśnik?

11975496_1060077520684014_840561921_o-1024x679

 

Bo jest to kameralna impreza na koniec lata. Idealna na zakończenie letnich wojaży.

Impreza mieści się nad Zalewem Kraśnickim, który jak na nasze polskie zalewy jest całkiem przyjemny do pływania. Rower na zamkniętych drogach i z możliwością draftingu był dla mnie czymś nowym a zarazem super przeżyciem. To tam po raz pierwszy jeździłam na szosie w peletonach, wymieniałam się pozycjami z resztą zawodników i wykręciłam najszybszą średnią jaką kiedykolwiek wykręciłam na szosie! Bieg w zeszłym roku, pomimo że był w trzydziesto-paro stopniowym upale, był całkiem przyjemny bo większość trasy biegła dookoła zalewu, więc delikatna bryza z nad wody ochładzała nasze zdecydowanie przegrzane ciała. Strażacy z jednostki oblewali nas wodą z węży strażackich, a chyba wszyscy „Kraśniczanie” wyszli na ulice żeby podawać wodę i polewać nas wiadrami pełnych zimnej cieczy.

 

DSC_0928

10620543_1614849362109656_6772403126062484078_n

DSC_0025 (1)

 

11926047_1616191701975422_7635774693351764205_o

DSC_0106 (1)

DSC_0116

 

Kraśnik okazał się fajną imprezą, kameralną, rodzinną i bez przepychu. Mogłam karmić Zoche na trawie, dzieciaki biegały po małej plażyczce, która mieściła się blisko naszego startu, typowo wakacyjny klimat. Do tego super nagrody i fajny klimat!

Dlatego w tym roku robimy reaktywację i zabieramy swoich znajomych na kolejne „Kraśnikowe” przygody. 

 

 

To co kto jedzie z nami ?

 

 

O.

Leave a Comment