DSC_0126

Dziecko LIFESTYLE TRENINGI TESTY MOTYWACJA

Jaka matka taka córka. SPHEROVELO, czyli najładniejszy rowerek na świecie.

DSC_0126

 

Lubię otaczać się ładnymi rzeczami, pewnie jak każdy. Lubie skandynawskie drewniane zabawki, zamiast krzyczących plastikowych migawek. Ciekawe szmaciane zwierzaki, mięciutkie misie, czy też ręcznie robione pluszaki. Lubie tez niestandardowe gadżety, które od samego początku brzmią jak fajne rozwiązanie.

Pierwszą styczność z rowerkiem Spherovelo, brytyjskiej firmy Early Rider, mieliśmy na rowerowych targach Bike-EXPO Kilece, kiedy to Zosia miała niecałe osiem miesięcy. Był to pierwszy rowerek na jakim było dane jej siedzieć. Pierwszy i na razie jedyny.

Spherovelo w skrócie.

To nie do końca rowerek, lecz bardziej pierwsza rowerko-jeździko-podobna zabawka wyprodukowana przez firmę Early Rider. Specjalizującą się w świetnych rowerach dla dzieci, nie tylko biegowych. Ten model przeznaczony jest dla dzieci od 8-24 miesiąca życia, a z pomocą rodzica myślę, że nawet wcześniej. Zocha siedziała na nim stabilnie już w okolicach 9 miesiąca.

Spherovelo powstał by przyspieszyć rozwój motoryczno-sensoryczny maluchów. Pozwala na naukę balansu ciała, uczy nacisku i pchania nogami, oraz przez swój wygląd pozwala poznawać nowe kształty.  Jest kompromisem pomiędzy słabą stabilnością rowerka, a bezpieczeństwem, które jest zachowane podczas zabawy. Jak producent piszę, rowerek jest stabilny dla dzieci od 7 miesiąca życia, natomiast robi się coraz mniej stabilny dla dzieci starszych niż rok. Jego celem jest nauka stabilności i czucia własnego ciała względem zabawki. Zbudowany jest z dwóch dużych kół/kręgów, przykrytych plastikową obudową. Przednie koło porusza się tylko przód-tył, natomiast tylne koło obraca się w każdej płaszczyźnie, tak aby ogon rowerka obracał się w każdym kierunku bez większego wysiłku. Drewniana rączka, która zakończona jest gumowymi kulkami nie tylko jest bezpieczna dla maluchów podczas zabawy, ale też nie uszkadza zarówno się, jak i innych przedmiotów podczas zabawy czy upadków. Nadaje się do stosowania w domu jak i na dworze.

 

Długie testowanie.

Spherovelo zawitał do naszej rodziny tuż przed świętami, Zosia nie miała wtedy jeszcze 10 miesięcy, jednak tak na prawdę dopiero od niedawna jest on w kręgu zainteresowania małej. Wybraliśmy najpierw kolor miętowy, bo wydawał mi się przepiękny. Jednak sklep nie miał go na stanie i musieliśmy się zdecydować na czerwone cudo. Czy żałuję ? Przenigdy, bo Zosia wygląda na nim tak samo jak jej mama no swoim rowerze szosowym, który jest w tej samej kolorystyce 🙂

Pierwsze jazdy były w 100% napędzane przez nas. Mała nie rozumiała co ma zrobić, żeby jechać do przodu. Ale się nie poddawaliśmy i od czasu do czasu, Zosia czynnie bawiła się swoją nową przejażdżką. Była na nią sadzana przez nas, natomiast zejście ze Spherovelo nie było dla niej kłopotem. Rowerek do roczku używany był sporadycznie. Stał sobie w pokoju i czekał aż mała sama zawiesi na nim oko. U nas w okresie 7-12 miesięcy był on raczej designerską ozdobą mieszkania, która częściej była używana jako pchacz niż jako taki rower, ale myślę że jest to kwestia indywidualna dziecka. Inne mogłoby być nim zaaferowane od samego początku. My podeszliśmy do tematu ostrożnie tak żeby mała nie zraziła się do niego i żeby sama zainicjowała zabawę.

 

 

Od jakiegoś miesiąca Zosia, do wcześniej stojącego w kącie czerwonego dwukołowca, podchodzi coraz częściej. Ba, nie tylko podchodzi ale i sama siada i potrafi się odpychać. Rowerek natomiast stał się dużo mniej stabilny dla niej niż na początku. Mała musi na prawdę być ostrożna i skupić się na zabawie, żeby nie upaść. Teraz kiedy ma już 13 miesięcy aktywnie korzysta z Spherovelo i potrafi się na nim odpychać, obracać i korzystać z tego do czego został stworzony. Większe mieszkanie i większy metraż podłogi bez przeszkód też sprawił, że rowerek został lepiej wykorzystany. No i nie mówię już o jego wyglądzie, który jest tak miły dla oka, że ja z chęcią sama bym na nim pojeździła.

 

 

 

Plusy i minusy.

Plusy:

  • największy plus to jego designerski wygląd, jest tak ciekawy, że nie da się jemu oprzeć
  • można używać od 7-8 miesięcy, ale czy będzie wykorzystany w tym czasie to kwestia dziecka
  • na początku jest stabilny, wraz z wzrostem dziecka staje bardziej wywrotny, ja na początku uważałam to za minus, ale to właśnie dzięki temu dziecko uczy się stabilności, o która chodzi producentom
  • pomaga w rozwoju motoryczno-sensorycznym dziecka
  • zbudowany z dobrej jakości materiałów
  • jest „cichą” zabawką, czyli nie wydaje niepotrzebnych dźwięków
  • wzbudza zainteresowanie w dziecku

 

DSC_0111

 

Minusy:

  • Tak na prawdę jedyny mankament o jakim mogę na tą chwilę napisać to pozycja, którą Zosia przyjmuje, dopiero teraz w wieku 13-14 miesięcy, siedząc na rowerku. Mam wrażenie, że dla takiego dużego już dziecka, miejsce na pupę jest osadzone trochę za blisko kierownicy. Przez to nogi są bardzo ugięte i utrudnia to odpychanie małej. Pozycja bardziej z tyłu wymuszała by pochylenie górnej części ciała małej do przodu, przez co automatycznie nogi poszłyby delikatnie do tyłu i według mnie łatwiej byłoby jej zrozumieć jak można się odpychać. Niestety nasza Zosia nie do końca rozumie, że można odpychać się tymi nogami trochę bardziej z tyłu ! 🙂

 

DSC_0104

 

Finalnie.

Niemniej jednak my szalejemy na Spherovelo. Czy to jest zabawa 5 minutowa, czy próby samodzielnego odpychania się które trwają dużo dłużej. Rowerek jest dosiadany samodzielnie, czasami nie obędzie się z upadkami, czasami podsuwany przez nas jako kolejna atrakcja w ciągu dnia. Jeżeli Zosia nie nauczy się na nim nawet odpychać to i tak jest to dla niej super przygoda i oswajanie się z nowymi przedmiotami. Uczy równowagi, koordynacji i jest po prostu fajną zabawą! Czymś nowym co warto spróbować.

Oczywiście nie ma tak, że nasz Spherovelo jest używany tylko do tego do czego był stworzony. O NIE ! 🙂 Na Spherovelo można zjeść na przykład podwieczorek, zawieźć tacie misia do kuchni, pobawić się szczeniaczkiem, no i oczywiście wykorzystać go jako pchacz, który rozpędza się wystarczająco do takich prędkości, które zrobią duży HUK gdy uderzy się nim na przykład w szafę ! I to jest chyba największa frajda 🙂

Ale nie ma co ukrywać Spherovelo bez zadraśnięć świetnie sobie z tym radzi! Jestem bardzo ciekawa kolejnych produktów firmy EARLY RIDER, które wydają się mieć niesamowicie przyjazne dla dzieci rozwiązania. Jest to firma która chyba warto polecać.

 

 

 

 

A czy Wasze maluchy jeżdżą na tego typu rowerkach?

Jakie rowerki polecacie na kolejny etap? Czyli rowerek biegowy ?

 

 

 

O.

Leave a Comment