img_20161218_162730

CIĄŻA Dziecko LIFESTYLE

Powrót do przeszłości, po ponad 15 latach staje ponownie na słupku.

Basen to miejsce, w którym zawsze czuję się jak w domu. Nie ważne czy chodzi o ten w rodzinnym Sopocie, na którym spędziłam pół życia, czy ten w teraźniejszym mieście. Basen to podmuch gorąca gdy wchodzi się na halę, to uciekanie przed prysznicem przed pływaniem, to zamoczone klapki w brodziku i przechodzenie po murku z boku co by nie trzeba było moczyć nóg w tej zimnej wodzie. To od zawsze „bezsensowne machanie rękoma” przed wejściem do wody, ten krótki oddech kiedy czuje się pierwsze chluśnięcie wody na twarzy, te okularki wsadzone na pośladku za kostium, ten czepek i sposób w jaki się go zakłada. Basen to odciśnięty czepek na czole po treningu, to zanurzenie głowy bez czepka po pływaniu żeby zamoczyć włosy. Basen to pływanie od ściany do ściany w pogoni za szybszym oddechem, zmęczeniem i mocno bijącym sercem.

15591229_1261914667212142_7289569414342515554_o

Dla jednych basen to katorga, żmudne odbijanie się od ściany. Dla mnie basen to sentyment, powrót do przeszłości.

Od siódmego roku życia do 13, spędzałam w nim co najmniej 3 godziny dziennie przez większość część roku. Klepałam w najmocniejszych okresach po 10 kilometrów dziennie, z czego każdy trening skrupulatnie zapisywałam w zeszycie aby pamiętać co, kiedy i jak pływaliśmy. Teraz te zeszyty przydały by się nad życie, ale gdzie ich szukać ?? 🙂

Niemniej jednak, dzisiaj ścigam się w bieganiu, które kiedyś dla mnie było chyba najgorszym sportem na świecie. Ścigam się w triathlonie, które dziś jest dla mnie najfajniejszym sportem na świecie i choć ma w sobie część pływacką nie jest to samo co skok do basenu i mocne młucenie rękoma o wodę. Te zawody były moim małym marzeniem, chciałam poczuć jak to jest stawać na słupku po tylu latach, usłyszeć to „na miejsca”, poczuć ten dreszczyk przelatujący przez całe ciało i polecieć co sił w rękach te parę basenów (co prawda nie stałam na wysokim słupku tylko skakałam z posadzki prawie, bo ciąża, ale efekt był ten sam).

img_20161218_162730

img_20161218_140249

To było piękne uczucie. Powrócić na te parne basenowe hale, żeby postać w mokrej koszulce i czekać na swój start. Chlust wody na twarz przed startem, komenda na miejsca i poszli. 25 m dowolnym było na rozgrzewkę, nigdy nie byłam sprinterką i tego dnia też nią się nie czułam, ale 100 zmiennym, które popłynęłam w zeszłą niedzielę, było spełnieniem marzeń. Denerwowałam się czy nie będzie to dla mnie za ciężkie, 100 m zmiennym to nie 1500 m w piance i jeziorze, które płynie się w zupełnie innym tempie. Tutaj miał być ogień. Nie wiedziałam na ile mocno mogę popłynąć, przecież jestem w ciąży. Nie wiedziałam czy mi ręce nie spuchną na koniec tej mocnej setki. Delfin, grzbiet, żaba, kraul, wszystkie płynęło mi się tak samo cudownie. Czułam nieziemską moc, zapomniałam na 1,5 minuty że jestem w ciąży i poczułam się jak nastolatka szalejąca na basenowym torze. Czas był też ekstraśny jak na 5 miesiąc i 15 lat nie startowania 🙂 1:33 na 100 zmiennym, tego się nie spodziewałam.

img_20161219_124144

Cudownie było dopingować swoim najbliższym znajomym, cudownie było patrzeć jak zwykli ludzie sprawdzali swoich sił na basenie. Cudownie było też patrzeć na moje dziecko które przez ponad 4 godziny na basenie, cały czas było uśmiechnięte, krzyczało co sił w gardle i skakało z radości kibicując innym.

img_20161223_212227_161

Jednak najpiękniejsze było to, że ona też chciała. I to jest najcudowniejsze w tym całym naszym rodzinnym sportowym zamieszaniu, że ona też chce! Że wsiąka razem z nami w ten świat, że nie krzyczy nie, jak tłumacze jej, że zaraz będziemy się ścigać, a przecież już jest w tym wieku że umie tupnąć nóżką. Piękne jest to, że jest równie nakręcona, umie czekać na gwizdek i CHCE ZE MNĄ TAK SZALEĆ! Z uśmiechem na twarzy biega z innymi dziećmi, pływa koło starszaków, a może kiedyś i zaszaleje na jednym z tych KIDS TRIATHLON, kto wie ?? 🙂 Mam nadzieję, że te wszystkie starty z mamą u boku nauczą ją, że to jest zabawa, że trzeba się cieszyć z tego i próbować. Mam nadzieję, że to oswoi ją ze sportem, że pokaże jej jak fajnie jest żyć z pasją.

img_20161218_164156

 

img_20161218_163812

 

Nawet to podium jej jakoś strasznie nie onieśmieliło, zaprawiona w trzymaniu moich pucharów w sezonie traithonowym, z uśmiechem przyjęła swoją statuetkę i dyplom.

img_20161219_124012
Trzecia dziewczynka zwątpiła i nie weszła do wody, stąd to miejsce 😉

 

img_20161218_164635

 

Bawcie się sportem, zarażajcie nim swoje pociechy. Niech wiedzą, że istnieją ciekawsze rzeczy niż używki, komputer i telewizor.

Sportowych Wesołych Świąt Życzę Wam wszystkim w tym roku ! 🙂

 

O.

Leave a Comment

Comments (1)