20160812_142335(0)-01#1

LIFESTYLE POLECANE

Ta sama ja, a inna – fotorelacja.

Ponad dwa lata temu, właśnie w tym samym okresie ciąży napisałam pierwsze słowa do Was. I niby jestem w tym samym miejscu, ale z zupełnie innym bagażem doświadczeń.

Moja mała skończyła właśnie dwa lata. Ja mam za sobą dwa mocno triathlonowe sezony, dwu letnie doświadczenie w byciu mamą i milion niezapomnianych chwil i przeżyć z tego właśnie tytułu. Milion nieprzespanych nocy, jeszcze więcej logistycznych problemów związanych z treningami, ale też ogromne ilości radości jaką wnosi ten mały człowieczek do mojego życia. Wiele startów i wiele met na które wbiegałyśmy razem i które będą tylko nasze, ale też parę w wykonaniu solo. Wiele wspólnych kilometrów z wózkiem, ale jeszcze więcej samotnych, bo przecież dwoje rodziców na jednym treningu zdarzało się bardzo rzadko.

Niby ta sama ja, ale inna. Dojrzalsza, pewniejsza siebie, mniej wybuchowa. Z innym podejściem do życia, z innym zaangażowaniem. Z przewartościowanymi priorytetami, z nowymi marzeniami i planami. Tak różna, a tak podobna.

Przez ostatnie trzy tygodnie tworzyłam chyba najważniejszą książkę w moim życiu. Fotoksiążkę naszego ostatniego roku. Była przepełniona uśmiechem, triathlonem i milionem różnorodnych miejsc. Nie chciało mi się wierzyć, że dwójka dorosłych ludzi z małym dzieckiem i całym triathlonowym majdanem, może być w tak wielu miejscach w ciągu niecałego roku ! Nie chciało mi się wierzyć jak wiele zobaczyliśmy, w jak wielu miejscach byliśmy, biegaliśmy, jak wiele chwil spędziliśmy razem. I choć ostatnie miesiące to jeden wielki chaos w moim życiu. To nigdy nie kończąca się praca, brak czasu, ciągły pęd, wiem że wraz z wzrastająca temperaturą i słonecznymi dniami czeka nas kolejny wybuchowy rok. Pewnie najtrudniejszy w naszym życiu, ale mam nadzieję że pełen równie pozytywnych emocji. Pełen miłości i chyba również zrozumienia jeżeli to wszystko udało nam się wcisnąć w ten rok!

IMG_20170203_131620

IMG_20161031_151631

foto-bnos16_01_mta_20161111_135520_4-01

20160930_143024-01

dsc_0310

dsc_7697

dsc_7496

IMG_20160430_143121

IMG_20160503_221205

20160812_142335(0)-01#1

IMG_20160611_224337

IMG_20160419_224619

IMG_20160724_152557

IMG_20160728_225154

IMG_20160512_201707

IMG_20160629_234025

IMG_20160815_000136

IMG_20170201_110746

IMG_20170203_131620#1

IMG_20161009_223940

IMG_20170208_205315

Nie raz musieliśmy lecieć samolotem, nie jedną noc spędziliśmy w samochodzie. Niektóre kilometry zrobiliśmy na rowerze, by wcisnąć trening i podróż w jedno. Niekiedy biegaliśmy po zmroku, niekiedy z samego rana, niekiedy we dwoje. Wymienialiśmy się wózkiem w drodze na basen, zabieraliśmy rowery na dach jadąc w odwiedziny na rodzinny obiad. Było na prawdę ciekawie, było intensywnie, ale było cudownie. I nie zamieniła bym za nic w świecie tych moich dwóch lat. A dzięki wam i temu miejscu dużo z nich mam uwiecznione „na papierze” 🙂

 

Dobranoc życiu ONLINE!

O.

 

P.S. Cieżko mi wrócić do pisania. Mam wrażenie że nikogo już tu nie ma. Ja cały czas o Was myślę i powoli tworze listę miliona postów które wiszę Wam od dawien dawna! Bądźcie cierpliwi i dajcie znać że jesteście!

Leave a Comment

Comments (4)

  1. Niesamowite zdjęcia i bardzo ciekawy wpis. Powiem Ci , że mnie inspirujesz. Też jestem mamą dwójki dzieci. I staram się być w ciągłym ruchu. Nie biegam co prawda w żadnych maratonach, ale tak dla siebie. W zimę biegałam sama, bo nie chciałam by dzieci dopadły jakaś choroba, bo wiadomo ich organizmy są słabsze od mojego. Jak temperatura będzie wyższa to zacznę biegać z dziećmi, mam do tego specjalnie przystosowany wózek z nordic caba, fajnie się go prowadzi. Ja mogę pobiegać a dzieciaki się dotlenić. Potem jak je kładę spać to nie budzą mi się w nocy.

    1. Basiu, aktywność w towarzystwie dzieciaków to najlepsza rzecz pod słońcem! Nie przejmuj się jeśli biegasz tylko dla siebie! W końcu bieganie ma sprawiać przyjemność właśnie tobie, aczkolwiek szczerze namawiam żebyś spróbowała swoich sił w biegach ulicznych. Zmotywują Cię do regularniejszych treningów i zobaczysz jak szybko załapiesz bakcyla na „poprawianie się” 🙂
      Co do biegania w zimę, ja przed drugą ciążą przebiegałam całą zimę z moją Zosią. Powiem Ci że było to idealne hartowanie jej małego organizmu. Ale wiadomo ty znasz swoje dzieci lepiej, więc wiesz co dla nich najlepsze. jest parę wpisów o bieganie z wózkiem w zimę, poczytaj może Cię zainspirują do wyjścia na bieganie z maluchami.