18033573_10209447373410384_1081051189716676492_n

BIEGANIE POLECANE Z WÓZKIEM

Męska strona medalu: Tata na medal i półmaraton z wózkiem w 1:29 !

Tata na medal? Pewnie wszyscy myślicie że będziemy pisać o naszym tacie. Niestety nie tym razem. I pomimo, że sam też zasługuje na medal, za życiową organizację i pomoc to nie jemu poświecę dzisiejszy post.

Blog jest przesiąknięty informacją o mamie triathlonistce, o bieganiu z wózkiem w żeńskiej wersji i o masie rodzicielskich emocji, ale znowu od strony mamy. Czas najwyższy zajrzeć na Marsa i spytać się Panów jak oni to wszystko widzą. Jak to jest być aktywnym tatą i jak tacy tatusiowie organizują swoje treningi. Praca, pomoc w domu, dziecko i sport to ich życie o którym często my mamy zapominamy, skupiając się na naszych „mamowych” problemach. A przecież im też należy się trochę uwagi, dlatego posłuchajmy jak to widzi Mateusz, z którym od roku planuje przeprowadzić wywiad 🙂

562cc0d3b9957_p

Mateusz – niegdyś chłopak zaczepiony przeze mnie na półmaratonie w Gdańsku, teraz dobry kolega z którym wspólnie nie jedną kawę wypiliśmy i niejedne kilometry wózkowe zrobiliśmy. To dzięki niemu jestem szczęśliwą posiadaczką naszego IRONMANA, to on zachęcił mnie do biegania z wózkiem, pomógł i doradził kiedy o to poprosiłam. Mógł zrobić inaczej, bo byłam zwykłą dziewczyną która zaczepiła go gdzieś w sieci żeby podpytać o wózek.

12874424_920811271364809_139701063_o

To dzięki niemu też odwiedziliśmy największe trójmiejskie zakamarki biegowe, to on wziął nas w trójmiejskie lasy na górskie wózkowe przełaje, to dzięki niemu tez odkryliśmy prawdziwy świat kawy i zabawy.

SKOK w BOK: 
1. "Wielkanocna życiówka, czyli Trójmiejskie Bieszczady."
2. "Idziemy na kawę…."

Mateusz biega z Laurą odkąd ich znam, zaczął jak każdy, kiedy mała miała około 6 miesięcy. Teraz Laura ma ponad 2 lata, a oni dalej szaleją wspólnie na biegowych ścieżkach. Ostatnim ich przedsięwzięciem był Gdyński Półmaraton, na którym Mateusz nie tylko wykręcił swoją życiówkę na 21 kilometrów, ale zrobił to w dodatku w towarzystwie Laury! Półmaraton Gdynia ukończyli w czasie 1:29:43 co dla niejednego biegacza jest sporym wyzwaniem w wersji SOLO. Mateusz i Laura mają na swoim koncie już 6 półmaratonów. Oprócz tego kręcą go biegi górskie na które od czasu do czasu rodzinnie wybierają się na południe Polski. W tych dziewczyny kibicują z boku.

 

14699513_1855886794635124_1579672441_o(1)

Nie znamy się długo ale jako tata zasługuje na medal! Ten złoty, bo cóż mu po srebrze ! Za swoją organizację, za swoje podejście i pomoc w życiu rodzinnym.

Jak to się zaczęło, kto wpadł na ten genialny pomysł i czy warty jest on świeczki zapytałam samego bohatera dzisiejszego tekstu Mateusza. Miłej lektury.

1. Jak to się zaczęło ? Kto wpadł na pomysł zakupu wózka biegowego Ty czy Gosia no i dlaczego, przecież niejeden facet wykorzystał by treningi jako wymówkę do wyjścia z domu. Ty zrobiłeś na odwrót. 

Mateusz (M): Zacznę od tego, że sport w moim życiu jest od zawsze. Od 2 klasy liceum, to jest od roku 1996, startowałem w imprezach MTB Cross Country . Potem przyszła era maratonów MTB, następnie wyścigi etapowe MTB w Polsce i za granicą i tak to jakoś szło do roku 2014☺ kiedy to Laura przyszła na świat. Jeszcze w okresie Gosi macierzyńskiego mogłem sobie pozwolić na treningi kolarskie i starty w imprezach, ale po tym jak wróciła do pracy a Laura poszła do żłobka, trzeba było zmienić dyscyplinę i dopasować się do nowej sytuacji. Bieganie zawsze przewijało się w treningu kolarskim, głównie zimą, to wybór padł na bieganie. Trening biegowy jest krótszy od kolarskiego, zajmuje mniej czasu. I tak zaczęły się poszukiwania wózka biegowego, szukaliśmy razem, choć Gosię musiałem długo przekonywać do tego. W sumie tą decyzję podjęliśmy razem. Przez to, że nie mamy w Trójmieście nikogo do pomocy przy opiece nad Laurą, a Gosia pracuje zmianowo, więc stwierdziłem, że skoro mam biegać to będę biegać z Laurą. Wybór padł na BOB IRONMAN. Trasy w TPK(Trójmiejskim Parku Krajobrazowym) są dość dobrej jakości, spokojnie można pobiegać w terenie. Więc trenując spędzam czas córką, cóż może być piękniejszego 🙂

1836883_10201698616176296_1431451506_o

2. Co najbardziej lubisz w bieganiu z wózkiem ??

M: Lubię to, że możemy razem spędzać wspólny czas, bo to taki który już się nie powtórzy.

3. A co najmniej ??

M: Może dwie rzeczy, ciężko się biega pod wiatr i robi treningi szybkościowe.

 

4. Nam mamom wydaje się, że tylko my umiemy przewidzieć każdą sytuację i tylko my umiałybysmy się tak zorganizować, żeby przewidzieć różne sytuacje jakie mogą napotkać Cię na trasie/treningu. Jak to było u Was? Gosia pomagała, czy sam na podstawie prób i błędów doszedłeś do tego co trzeba ze sobą zabrać, a może to u Was ty jesteś tym „zorganizowanym” ??

M: Tu była praca zespołowa i metoda prób i błędów. Jak Laura była młodsza czyli zaczynaliśmy przygodę biegania w wózku, wyzwaniem było jak ją ubierać. Kupiliśmy specjalny śpiwór do wózka na zimę, ale bywało, że była za ciepło ubrana ☺. Potem problem z tym co zabrać, ze sobą, ile picia, pieluch  czy brać chrupki i wyciskane deserki. Ale z czasem doszliśmy do perfekcji. Wyzwaniem było, jak Laura była odpieluchowywana,  nieraz po kilka postojów podczas treningu.

Teraz jest już super, mały plecaczek z ciuchami na przebranie, chrupki, picie(woda) w bidonie z  którego sam korzystam, łopatka, grabki, jakaś zabawka.

DSC03528

5. Nie wiem jak ty, ale ja biegając z wózkiem stworzyłam ogromną więź ze swoją córką. To był taki „nasz czas” w którym byłyśmy zawsze tylko my dwie, nikt nam nie przeszkadzał. O którym nikt niewiele wiedział, bo to co się działo na treningu zostawało na treningu. To były nasze chwile, ciężko mi to ubrać w słowa, ale bardzo za nimi tęsknie. Czy Ty masz podobnie ?

M: Wiesz co Ola, to jest tak, że faktycznie to jest czas tylko dla nas.  To na pewno są super chwile, czegoś takiego uprawiając kolarstwo bym nie miał Na pewno będę za tym tęsknił, już się zastanawiam, co to będzie jak przestaniemy razem biegać.

6. Czego nauczyło Cię bieganie z wózkiem ??

M: Cierpliwości do córki ☺

13575846_10207060897669982_3200488453556946256_o

 

7. A teraz tak bardziej treningowo. Czy bieganie z wózkiem zmieniło Cię jako biegacza ?? Stałeś się np. mocniejszy, szybszy, masz inne cele ??

M: Ciężko powiedzieć czy zmieniło mnie jako biegacza, bo cała przygoda z bieganiem póki co trwa biegając z wózkiem, czyli niecałe 3 lata. Na pewno bieg z wózkiem jest biegiem ciężkim bo to dodatkowe obciążenie szczególnie na trójmiejskich „górkach”, czyli siła jest wyćwiczona. Treningi szybkościowe staram się robić samodzielnie. Ale większość wybiegań robię z wózkiem.

 

8. Ostatnio przebiegłeś półmaraton z wózkiem w czasie 1:29:43, dla niejednej osoby taki wynik solo to już wyczyn. Czy długo się do tego przygotowywałeś? Jakie są kolejne cele/marzenia ?

M: Nie ukrywam, że założenie było takie, ze mamy złamać 1:30h. Ale bieg nie był łatwy, gdyż dosyć mocno wiało. Przygotowania trwały od stycznia. Wyglądało  to tak, że rano zawoziłem autem Laurę do żłobka, praca, po pracy bieg z wózkiem po Laurę i bieg do domu z powrotem . W weekendy dłuższe biegi. Ale mogę powiedzieć, ze złamanie 1:30h to zasługa tez Laury, która od 10km chciała koniecznie zabrać balonik pace markera 1:30h , i w końcu go dostała na mecie jak go przegoniliśmy ☺

18033573_10209447373410384_1081051189716676492_n

9. Laura jest już duża, ma 2.5 roku, a do tego jest pełna energii i nie umie usiedzieć na miejscu. Jakie masz sposoby na bieganie z nią w takim wieku, dużo dzieci odmawia siedzenia w wózku?

M: Z nią jest tak, że od początku szybko zasypiała w wózku. Na początku przesypiała nawet 25km. Teraz śpi między 40min a 1h. Potem sobie ogląda co się dzieje dookoła. Jak kończymy trening to musi sobie sama pobiegać ☺. Wyzwanie jest na zawodach. W zeszły roku na półmaratonie w Gdańsku była nieznośną przez pierwsze 10km(tata siku, tata chrupkę, chce do mamy itd.)potem padła. W tym roku w Gdyni zasnęła jeszcze w sektorze startowym i spała do 10km potem obserwowała kibiców.

To jak Laura dzielnie znosi biegi można zobaczyć na filmach. Wszystkie nasze wyczyny można zobaczyć na YouTube.

SKOK W BOK: Mateusza kanał na YOUTUBE.

 

10. Mogłoby się wydawać że bieganie z wózkiem odbieram Wam Panom męskości. Nie dość, że biegacie w obcisłych „gaciach” to jeszcze z wózkiem. Jak Wy to widzicie ??

M: Nigdy tego tak nie odbierałem, choć stereotyp jest taki, że to kobieta pcha wózek. Ja od początku inaczej do tego podchodziłem. Rzadko spotykam biegających z wózkami w Trójmieście. Zawsze patrzą na mnie jak na kosmitę jak biegnę. Teraz zacząłem jeździć na rolkach z wózkiem… tez patrzą jak na kosmitę ☺

Ale chyba takiego pozytywnego kosmitę, co nie ??

M: Tak ogólnie jest to bardzo fajnie odbierane.

Mam nadzieję, że zainspiruję innych tatusiów.

 

c_DSC_0994

11. Jak byś zachęcił innych panów do tego co robisz, co jest w tym fajnego, dlaczego warto ? Wydaje mi się, że każda mama byłaby zachwycona gdyby tatusiowie umieli połączyć swoją pasję do sportu z opieką nad dzieckiem.

M: Bieganie z wózkiem na pewno zbliża rodzica do dziecka. Dziecko poznaję pasję rodzica od podszewki. Nie ma nic fajniejszego jak wspólne uprawianie sportu razem z dzieckiem. Tatusiowie dajcie odpocząć mamom ☺

Panowie nie bać się !!!

12113277_965116953548572_8896900987542808104_o

12. Chciałbyś coś dodać od siebie ??

M: Ważną kwestia biegania z wózkiem jest wiek dziecka. Powinno ono już samodzielnie siadać. Ja zacząłem biegać z Laurą jak skończyła 6 miesięcy. Na pewno trzeba wybrać specjalny wózek biegowy. Dobrze by miał hamulec ręczny (szczególnie jak chcemy jeździć na rolkach). Hamulec przydaje się też na zbiegach.

Nie bójcie się pogody, jeśli mamy dobrze ubrane dziecko to można biegać w każdych warunkach (zdjęcia z zimy). Ważne jest też to, jak my się ubieramy. Czasami trzeba zrobić przerwę w biegu, bo dziecię będzie chciało wyjść z wózka, trzeba o tym pamiętać. Warto mieć jakiś dodatkowy ciuch ze sobą.

WP_20160121_003

DSC02809

Nie na każdej imprezie biegowej pozwalają biec z wózkiem. My biegamy półmaratony (mamy ich już 6 na koncie).

Od tego sezonu śmigamy tez na rolkach z wózkiem, mega frajda.. Jeśli Panowie będzie mieć jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem.

12898245_10206363888725194_2615953779805895193_o

 

Dziękuję Ci Mateusz za rozmowę, myślę że częściej będę Cię prosiła o gościnę na blogu. 

Kto ma ochotę zadać jemu parę pytań osobiście to zapraszam na profil Mateusza na FACEBOOKU 🙂

 

Do zobaczenia na biegowych ścieżkach wózkarze!

 

O.

Leave a Comment