IMG_20170511_215809_920

BIO PRZEPISY

Afrykańskie CURRY z indykiem.

Co prawda w Afryce nigdy nie byłam i tak na prawdę nigdy nie jadłam afrykańskiego jedzenia. Ale to właśnie tak wyobrażam sobie, że powinno smakować afrykańskie jedzenie, słodko-ostre z nutką kokosową, pełne warzyw, ale z dodatkiem mięsa. Gęste w konsystencji, ale lekkie dla żołądka.

I tak to danie jest z prawdziwym indykiem, mięsem, którego na tym blogu znajdziecie jak na naparstek. Zresztą podobnie jak w mojej diecie, ale od kąd od ponad 2 lat walczę z nawracająca się anemią, w moim jadłospisie od czasu do czasu widnieje pozycja rybna i mięsna. Nie do końca taka jak powinna być jeśli chodzi o żelazo i jego wchłanianie, ale na wątróbkę niestety się nie skuszę.

Moje afrykańskie curry, to mój totalny dzisiejszy polot w kuchni. Jakiś czas temu w LIDL-u był tydzień bananowy, można było kupić malutkie banany, zwykłe, te BIO co zawsze bierzemy i były też banany zielone. Twarde z napisem do gotowania i pieczenia. Zapakowałam więc kilka do siatki z myślą, że wujek Google na pewno podpowie co z nimi robić. I tak leżały, leżały w domu i czekały na przypływ weny. Nawet kiedyś zaczepiłam przemiłego Pana w sklepie który pakował ich całą siatkę, pytając co z nimi robi. Najpierw kazał włożyć je do ciemnego worka, tak aby zżółkły ( takie już można gotować i smażyć) albo zupełnie ściemniały, a nawet zrobiły się czarne, wtedy będzie można je jeść na surowo. Podpowiedział też żeby je usmażyć w głębokim oleju, albo na patelni a potem rozgnieść widelcem i ponownie podsmażyć. Jednego dnia wrzuciłam je więc na patelnię na olej kokosowy i zrobiłam mały deser z jogurtem i płatkami migdałów, ale to nie był strzał w dziesiątkę więc dalej czekały na swój czas.

Dzisiaj był ten dzień kiedy podczas gotowania, pomyślałam a czemu nie i wylądowały w moim garnku. Ma też pomysł na ostatnią sztukę, która nadal czeka na swoją kolej. Bananowa jaglanka 🙂 To będzie kolejny kuchenny HIT coś mi się wydaje.

IMG_20170511_215809_920

 

Niemniej jednak przedstawiam Wam moje dzisiejsze

„AFRYKAŃSKIE CURRY z BANANAMI”:

Składniki:

  • 2-3 łyżeczki pasty curry ( znajdźcie taką z fajnym składem, bo niektóre nie są warte kupna)
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • 3 marchewki obrane i pokrojone w plasterki
  • 2 małe cukinie przekrojone na pół i w plasterki
  • pierś lub filet z indyka pokrojona w kostkę
  • garstka fasolki szparagowej ( miałam trochę w zamrażalniku dlatego dodałam, ale można pominąć)
  • szklanka mleka kokosowegohq720
  • 1 duży „zielony banan” ( banan przed robieniem powinien być co najmniej żółty, a najlepiej jakby miał pojedyncze czarne plamki, wtedy jest dojrzały) nie wiem czy możecie zamienić go na zwykłe banany są one zupełnie inne w smaku
  • mała szklanka komosy ryżowej
  • 1 czubata łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • przyprawy: garam masala, imbir suszony i kurkuma, sól i pieprz do smaku.

 

Rozgrzewamy olej kokosowy w garnku z grubym dnem, dodajemy pastę curry. Wrzucamy pokrojone mięso, delikatnie obsmażamy. Do mięsa dodajemy cukinie, i marchewkę solimy i dodajemy resztę przypraw: po pół łyżeczki garam masala, kurkumy i suszonego imbiru. Gdy warzywa się lekko podsmażą, zalewamy mleczkiem kokosowym i gotujemy przez kilkanaście minut na małym ogniu. Dodajemy mrożoną fasolkę szparagową i około 100-200 ml wody tak aby warzywa były lekko przykryte i mogły się swobodnie gotować. Banana kroimy na pół, a potem w grube plastry, wrzucamy do garnka. Komosę ryżową przepłukujemy wodą i dodajemy do reszty. Gotujemy bez przykrywki do czasu aż komosa i banany zmiękną, a woda delikatnie wyparuje. Opcjonalnie jeżeli macie dużo lejącego się sosu ( ja tak miałam), odlewamy pół małej szklanki sosu z garnka. Dolewamy trochę zimnej wody do niego i wsypujemy skrobię ziemniaczaną dokładnie mieszając tak aby nie powstały grudki. Całość wlewamy z powrotem do garnka, zagotowujemy. Sos powinien zgęstnieć.

 

IMG_20170511_111853_776

Jest obłędne! Dla głodomorów możecie podawać dodatkowo z ryżem. Na pewno fajnie pasowały by do tego też bataty, ale nie wiem czy nie zrobiło by się za słodko 🙂

Koniecznie dajcie znać jak zrobicie czy Wam smakowało 🙂

Smacznego!

 

 

Leave a Comment