DSC_0061

Bez kategorii BIO Dziecko PRZEPISY

Ulubione danie mojej córki – czyli DOMOWE KOPYTKI ;)

TAK TAK KOPYTKI…

DSC_0068

Już od dawien dawna Zosia nazwała je kopytkami i to wcale nie dlatego że nie potrafiła powiedzieć kopytka, ale te KOPYTKI wykrzykiwane z ust dwulatki brzmiały dużo intensywniej i rytmiczniej niż nasze standardowe KOPYTKA 🙂 Po za tym, w końcu nie są one do końca takie jak te z dziada pra-dziada, więc przybrały u nas w domu też choć troszkę inną nazwę.

Kopytki, czyli to co Wy wszyscy znacie jako polskie prawdziwe kopytka wcale nie muszą być pełne mąki pszennej. My robimy je tak, aby mąki było na tyle dużo żeby się zupełnie nie rozpadały i na tyle mało, żeby się prawie rozpadały 😉 Poza tym standardową białą mąkę zamieniamy na taką co jest w szafce.

Nie jestem zwolenniczką mąki pszennej, a właściwie w swojej kuchni w ogóle jej nie używam. Jeżeli zależy mi na tym aby coś co przygotowuje było jak najbardziej zbliżone do starodawnych przepisów, białą mąkę zamieniam na mąkę orkiszową, oczywiście EKOLOGICZNĄ i najlepiej z pełnego ziarna orkiszu. Tak aby wszystko to co w ziarnie jest dobre, w tym ziarnie pozostało.

Nasze KOPYTKI to głownie ziemniaki, oczywiście te BIO, jedno jajo i odrobina mąki. Jesteście gotowi, żeby zaserwować Waszym maluchom najstarsze polskie danie w młodszej wersji ??

DSC_0061

 

 

Składniki:

  • Ok 500 g ugotowanych ziemniaków
  • 1 jajko, najlepiej „0” (zerówka)
  • 2 łyżki mąki/skrobi ziemniaczanej EKO
  • 2 łyżki mąki jaglanej EKO
  • 2 łyżki mąki orkiszowej EKO
  • szczypta soli
  • trochę mąki do oprószenia stolnicy/deski

Ziemniaki gnieciemy na pure. Ja lubię czuć kawałki ziemniaków, więc nie mielę ich w malakserze, albo innych urządzeniu. My gnieciemy je zwykłym tłuczkiem do gniecenia ziemniaków, ale Ci co lubią idealnie gładkie ciasto mogą zmielić ziemniaki w blenderze (może być tak że gdy zmielicie ziemniaki będziecie musieli dodać ciutkę więcej mąki)

DSC_0062

Do ugniecionych ziemniaków dodajemy jajko, mąki i sól. Możecie dać tylko jaglaną, albo tylko orkiszową. W przypadku jaglanej kopytka mogą być gorzkawe, cierpkie. Niektóre mąki jaglane dają taki posmak, wszystko zależy od ziarna i sposobu mielenia. Mąka orkiszowa może być zamieniona na inną bez glutenu, np ryżową, ale wtedy warto dodać troszkę więcej mąki ziemniaczanej. Tak aby kopytka nie rozpadały się.

DSC_0064

Jeżeli robicie według naszego przepisu dodajecie wszystkie mąki do ziemniaków z jajkiem i mieszacie. Możecie to zrobić ręką, tłuczkiem albo łyżką. Stolnice, lub drewnianą deskę posypujemy delikatnie mąką. Wysypujemy wymieszane ciasto na stolnicę i delikatnie jeszcze ugniatamy tak aby składniki ładnie połączyły się. Dzielimy ciasto na mniejsze kawałki. W między czasie do garnka z dużym dnem wlewamy wody, solimy i czekamy aż zacznie się gotować.

Z każdego kawałka rolujemy długie węże. My lubimy malutkie i cienkie kopytki. Wy dostosujcie sobie grubość waszych węży do tego jakie kopytka lubicie najbardziej. Kroimy ciasto na malutkie parallelogramy  (wyszukałam tą nazwę na googlach ). Wrzucamy je do gotującej wody i czekamy aż wypłyną na powierzchnię wody. Wyciągamy i serwujemy z roztopionym masłem. Albo tak jak ja lubię na słodko z cynamonem i syropem z agawy lub płynnym miodem.

DSC_0071

 

 

To jest jeden z tych przepisów, które nadaje się dla tych dzieci wychowanych na białej mące. Zdrowa wersja pradawnych KOPYTEK, która zasmakuje każdemu maluchowi.

 

 

SMACZNEGO!

Leave a Comment