BIO PRZEPISY

BANOFFE, czyli słodko-słono i na każdą okazję.

Zasypaliście mnie wiadomościami, komentarzami i prośbami o przepis, a więc zarwałam nockę i oto jest „ON”.

Banoffe to kruchy spód, zalany słodko-słonym kremowym karmelem, w towarzystwie świeżych bananów, których konsystencja jest znowu inna niż pozostałe 2 składniki, a przełamany delikatną śmietaną.

Takie standardowe banoffe to milion kalorii, jeszcze większa ilość cukru, przykryta tłustą śmietaną.

Banoffe w mojej wersji, to słodko-słony deser, który jeszcze lepiej wydobywa wszystkie smaki, łechta nasze kubki smakowe a przy tym jest bez nabiały i rafinowanego cukru. Słodzony naturą, czyli daktylami i bananami, a orzeźwiony zdrową śmietanką kokosową.

Banoffe nie tylko wygląda jak niebo w gębie, to jest NIEBO W GĘBIE.

DSC_0073

 

Składniki

(na blachę około 21 cm)

Spód:

  • 1/2 szklanki orzechów laskowych

  • 2 szklanki płatków owsianych 

  • 2 czubate łyżki oleju kokosowego

  • 2-4 łyżki wody

  • 2 łyżki syropu klonowego

  • szczypta soli

Orzechy laskowe podprażamy na suchej patelni. Poczekajcie aż będą na prawdę aromatyczne. Wrzucamy do malaksera razem z płatkami i mielimy na mąkę. Dodajemy resztę składników i mieszamy, aż wszystkie połączą się w jednolitą masę. Blachę, u mnie naczynie żarodporne do tarty, delikatnie smarujemy olejem kokosowym i wykładamy całą masę, mocno dociskając dosyć mocno do dna. Na koniec nakłuwamy całość widelcem, tak aby kruche ciasto mogło śmiało odparować. Pieczemy na 170-180 °C, przez około 20 min.

MASA SŁONY KARMEL:

  • 2 szklanki daktyli

  • 3 czubate łyżki masła orzechowego

  • miąższ z laski wanilii, lub kilka kropel ekstraktu z wanilii

  • 2 łyżki wyciśniętego soku z cytryny

  • łyżeczka soli

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilkanaście minut ( chociaż, dla cierpliwych możecie zalać zimną wodą na parę godzin :) ) Wrzucamy do blendera, dodajemy masło orzechowe i sól i miksujemy na gładką masę.

POZOSTAŁE SKŁADNIKI:

  • 2-3 świeże banany

  • 2 kostki gorzkiej czekolady

  • 1-2 puszki mleka kokosowego schłodzonego w lodówce przez noc ( albo chociaż przez 2-3 godziny) im dłużej będzie się chłodzić tym lepiej będzie się ubijać.

  • 1 łyżka ksylitolu

Na dolną warstwę nakładamy masę słony-karmel, wykładamy pokrojone w plastry banany, tak aby powstała kolejna warstwa ciasta. 

Ubijanie śmietanki kokosowej zawsze było dla mnie jakimś cudem, ale ostatnie kilka razy na prawdę mi to wychodzi, więc mam nadzieję, że pomogę ty którzy mają te same problemy co ja. Ze schłodzonego mleka kokosowego wyciągamy tylko stałą cześć i wrzucamy do miski. Im bardziej tłuste mleko tym więcej części stałej będziecie mieć. Wyprzedzając pytania, mleko musi być schłodzone, włóżcie je do lodówki na co najmniej 2-3 godziny. Do śmietanki dodajemy łyżkę ksylitolu (ksylitol warto używać tylko na surowo, zachowuje on wtedy wszystkie swoje dobrocie) Delikatnie ubijamy na sztywno. Jeżeli ubijacie zwykłym mikserem ręcznym, a zalecam ubijanie właśnie takim mikserem, to róbcie to na pierwszych dwóch najniższych obrotach. Gdy używałam zbyt mocnych obrotów, śmietanka często zamieniała mi się w wodę. Ubijamy dosłownie dwie minutki, śmietanka ma być gęsta i dosyć sztywna. 

Na bananową warstwę wykładamy ubita smietankę kokosową, dekorujemy kilkoma plastrami bananów i przyprószamy startą gorzką czekoladą.

Zapraszamy gości na kawę i na jedno z tych ciast co i wygląda dobrze i smakuje jak poezja.

 

DSC_0076

 

 

 

 

 

 

 

 

SMACZNEGO !

Mam nadzieję, że to banoffe uruchomi Wam wszystkie kubki smakowe jakie posiadacie. Że słodko-słony karmel w połączeniu z kruchym spodem i delikatną śmietanką kokosową będzie lekko chrupał, a zarazem rozpływał się w ustach. Kalorii też na pewno ma sporo, ale przynajmniej składniki są cenne, więc śmiało możecie jeść i jeść i jeść, ale uwaga znika szybko.

To ciasto wbrew pozorom nie jest też bardzo wymagające i pracochłonne. Robi się je dosyć szybko i przyjemnie, a najlepiej w towarzystwie najmłodszych wylizujących łyżki  <3 <3 <3

 

Miłego i smacznego weekendu dla was!

 

Bio Mama.

 

P.S. Najlepiej smakuje w grubym swetrze, przy kominku i z kubkiem korzennej kawy.

Leave a Comment

Comments (1)