Kategoria: DIETA

Rozgrzewająca jesienna soczewica z dynią.

DIETA PRZEPISY

Rozgrzewająca jesienna soczewica z dynią.

Kto nie lubi mocnych zapachów przypraw, rozgrzewającej mocy ostrej papryczki, lub intensywnego smaku garam masali. Jeśli czytając te pierwsze zdanie nie poczuliście tego co ja, to być może nie natrafiliście jeszcze na naprawdę fajny przepis jesiennego „ala DAHL-a”.

Soczewica, w szczególności czerwona, bardzo fajnie komponuje się z pomidorami i jeśli nie macie dokładnie takich składników jakie ja podaje w przepisie to pamiętajcie że zawsze do takiego jedno-garnkowca możecie wrzucić takie warzywa zarówno korzenne, jak i psiankowate jakie Wam po prostu zalegają w lodówce, szafce czy piwniczce.

Dlaczego soczewica? Bo szybko się ją przygotowuje, jest cudownym źródłem błonnika, witamin z grupy B, wapnia, potasu, magnezu i chociażby żelaza. Jest też roślinnym źródłem białka, które gdy wzbogacimy o chociażby ryż będzie zawierać pełną gamę aminokwasów. Co da nam pełnowartościowy i zbilansowany posiłek, który nasyci nawet najbardziej wygłodniałe brzuchy.

Tymczasem to połączenie serdecznie Wam polecam, jest delikatnie pikantne, pachnie orientalnie i smakuje wyśmienicie.

Czy chcielibyście abym wrzucała Wam przy każdym przepisie infografikę z kalorycznością i rozłożeniem makroskładników? Jeśli tak napiszcie proszę w komentarzu! 

SKŁADNIKI na rozgrzewającą potrawkę z dyni i soczewicy

  • 150 g ryżu basmati ( biały lub pełnoziarnisty)
  • 1 mała dynia Hokkaido
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 cm świeżego imbiru startego na tarce
  • 5 cm papryczki chili
  • 200g kukurydzy w puszce
  • 200 g soczewiczy czerwonej
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego, lub puszka pomidorów bez przypraw
  • łyżka oliwy z oliwek do smażenia.
  • 1/2 łyżeczki oliwy z oliwek do gotowania ryżu
  • woda 400 g
  • przyprawy: sól, garam masala (1 łyżeczka) pieprz cayen, kurkuma
  • garść świeżej kolendry do podania

Sposób przygotowania potrawki z dyni i soczewicy.

Ryż płuczemy, zalewamy wodą w proporcjach 1:2, czyli szklanka ryżu na 2 szklanki wody. Dodajemy do niego liść laurowy i odrobinę oliwy z oliwek. Całośc gotoujemy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości. Odstawiamy, nadal pod przykryciem żeby ryż „doszedł”.

Cebulę kroimy w kosteczkę, imbir ścieramy na tarce na małym oczku, czosnek i chili drobno siekamy. Do garnka o grubym dnie wlewamy oliwę. Na jeszcze niezbyt rozgrzaną oliwę wrzucamy czosnek, chili i imbir. Delikatnie podsmażamy, dodajemy łyżeczkę kurkumy i cebulę. Smażymy na małym ogni aż cebula delikatnie zmięknie. Dodajemy solidną szczyptę pieprzu cayen. Dynie kroimy w kosteczkę, może być ze skórką (tak Hokaido dynię można jeść ze skórką). Dynię wrzucamy do garnka i delikatnie podsmażamy. Soczewicę płuczemy najlepiej kilkukrotnie pod bieżącą wodą. Dodajemy do garnka. Jeśli cokolwiek zacznie się przypalać możecie delikatnie podlać to wodą. Dodajemy kukurydzę. Podsmażamy jeszcze dosłownie 5 minut. Dodajemy 3 kopiaste, łyżki koncentratu pomidorowego ( ja osobiście wolę dodawać pomidory w puszce ale akurat nie miałam). Całość zalewamy wodą, dodajemy sól i garam masalę, gotujemy na małym ogniu do miękkości wszystkich produktów, czyli około 15-20 minut. Jeśli dahl zrobi się dla Was za gęsty, lub zbyt szybko wciągnie wodę dolejcie jej trochę tak aby wszystko było kremowe, ale nie zrobił się glut.

Ryż wkładamy do miseczki, zalewamy całość potrawką z soczewicy i ozdabiamy duża ilością świeżej kolendry.

SMACZNEGO !

Makaron z tofu, szpinakiem i suszonymi pomidorkami.

DIETA PRZEPISY

Makaron z tofu, szpinakiem i suszonymi pomidorkami.

Kto jest ze mną w social mediach ten wie, że to wy wybraliście ten przepis. Zawsze myślałam, że jest tu większe grono słodko-żernych osób, które uwielbiają moje desery. A tu proszę, taka niespodzianka. Fajnie wiedzieć, że potrzebujecie tego typu przepisów i pozwolę sobie je częściej dla Was wrzucać, bo szczerze mówiąc zazwyczaj robię tego typu makarony „NA OKO” ale zacznę spisywać składniki i obiecuję częściej wrzucać tu tego typu przepisy. Dzisiejszy przepis jest pełen pełnowartościowego białka, wapnia, potasu, żelaza i błonnika. Chętni ?

Makaron z tofu, suszonymi pomidorami i szpinakiem – składniki na 2 porcje

  • makaron z zielonego groszku ok 150 g ( ja kupiłam w Lidlu)
  • 1/2 tofu z bazylią ( BIO z Lidla)
  • szpinak BIO 100g
  • 4 pomidory świeże
  • 4 suszone pomidory ( BIO z lidla w oliwie z oliwek)
  • czosnek 3 ząbki
  • suszona bazylia, sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki startego parmezanu (wersja wegańska 2 łyżki płatków drożdżowych nieaktywnych)

Przygotowanie makaronu z tofu, suszonymi pomidorami i szpinakiem.

Makaron gotujemy według instrukcji an opakowaniu. Jeśli chodzi o makaronu z roślin strączkowych polecam je gotować nieco dłużej ale na małym ogniu ( woda musi bulgotać, ale delikatnie) wtedy są miękkie też w środku. Makaron gotujemy dosłownie kilka minut w osolonej wodzie.

Czosnek kroimy w cieniutkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek ( ja użyłam to ze słoika z pomidorów). Wrzucamy czosnek na nierozgrzaną patelnię, tak aby nie był gorzki. Smażymy dosłownie minutkę, na małym ogniu, po czym dodajemy pomidory świeże i suszone pokrojone w kosteczkę. Smażymy, aż świeże pomidory zmiękną i zrobi się z nich delikatny sos. Tofu kroimy w kostkę. Jak pomidory zmiękną, dodajemy tofu, doprawiamy solą, pieprzem i bazylia suszoną. Można dodać też świeżą, ja akurat nie miałam. Na koniec wrzucamy szpinak, duuuużo, może być więcej niż 100 g. Całość mieszamy, dodajemy makaron i zdejmujemy z gazu.

Makaron dzielimy na 2 porcje, do każdej porcji dodajemy około łyżki startego parmezanu. Zajadamy ze smakiem.

SMACZNEGO !

Porcja ma około 550 kcal, 45 gram węglowodanów, 20 g tłuszczu ( z czego tylko niecałe 2 g nasyconych kwasów tłuszczowych), 30 g białka i około 20 g błonnika.
PYSZNA SZYBKA JAGLANKA NA SŁODKO.

DIETA PRZEPISY

PYSZNA SZYBKA JAGLANKA NA SŁODKO.

To jest śniadanie mistrzów. I choć wrzuciłam Wam tu przepis na naszą ulubioną owsiankę, to ostatnimi czasy to króluje w mojej śniadaniowej misce. Jest to wersja dopracowana, w której starałam się dodać wszystko co dla nas ważne i wartościowe, podobnie jak w owsianie możecie zamieniać orzechy wedle własnych upodobań i potrzeb.

No to do dzieła!

Składniki na szybką jaglankę na słodko:

  • 5 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
  • 4 daktyle suszone
  • mała garstka orzechów, ja najbardziej lubię pekany, nerkowca lub laskowe podprażone najpierw na suchej patelni (jeśli zwracacie uwagę na kalorie w posiłku to nie przesadzajcie z orzechami bo są wysoko kaloryczne)
  • łyżka nasion chia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu (najlepiej ceyloński ekologiczny)
  • 1/2 łyżeczki masła klarowanego/oleju kokosowego
  • 1/2 banana
  • 1/4 jabłka
  • owoce sezonowe do wyboru mała garstka (figa, jagody, malinki, truskawki)

Sposób przyrządzenia słodkiej szybkiej jaglanki:

Rozpuszczamy masło, lub olej kokosowy na patelni. Wrzucamy orzechy i daktyle i delikatnie podsmażamy, na nie dużym ogniu tak żeby się nie przypaliły, ale delikatnie się podprażyły. Dodajemy nasiona chia, po niecałej minutce kasze jaglaną i posypujemy cynamonem. Całość przekładamy do miseczki, kroimy pół banana na plastry, a jabłko w kosteczkę ( ze skórką oczywiście 🙂 ). Pokrojone owoce wrzucamy do miseczki na jaglankę, dorzucamy sezonowe owoce i mamy pyszne śniadanie.

Jeśli zależy Wam na kwasach omega 3, użyjcie orzechów włoskich. Jeśli na selenie wrzućcie do owsianki orzechy brazylijskie. Dla tych którzy potrzebują więcej żelaza, proponuję pestki dyni, czy orzechy nerkowca. Jeśli mamy problemy z cholesterolem wskazane są orzechy laskowe. 

Jeśli powielicie porcję możecie zrobić dla całej rodzinki, lub dla Waszych partnerów. Ci co potrzebują więcej kalorii mogą dołożyć łyżkę masła orzechowego, Ci co potrzebują białka niech dodadzą do niej pół jogurtu Skyr na przykład.

Jeśli potrzebujecie przepis na to jak idealnie ugotować kaszę jaglaną, to napiszcie mi w komentarzu!

Smacznego!

Przy wiejskim stole na Kociewiu smakuje wyśmienicie!

Inne przepisy znajdziecie pod

TYM LINKIEM !

Nasza ulubiona OWSIANKA z sezonowymi owocami.

DIETA PRZEPISY

Nasza ulubiona OWSIANKA z sezonowymi owocami.

Owsianki jadamy na różne sposoby, często do tej podstawy dodaje różne przyprawy, czy inne suszone owoce które zmieniają delikatnie smak. Zimą królują u nas prażone jabłka z cynamonem zamiast sezonowych owoców. Jednak podstawę naszej owsianki zazwyczaj robię w ten sam sposób.

Nie wrzucam Wam tutaj dokładnych ilości, raczej proporcje jakie możecie zachować. Bo tak jak my pewnie niektórzy będą robili wersję dla 4 osób inni dla 2 a jeszcze inni dla głodomorów i będą potrzebować podwójnej porcji. Płatków dajcie na oko, resztę zresztą też możecie, ważne żeby były te składniki które Wam proponuję

Składniki do naszej ulubionej OWSIANKI:

  • płatki owsiane
  • mleko ryżowe lub owsiane (najlepiej eko fortyfikowane wapniem)
  • łyżka nasion chia (na każde 5 łyżek płatków owsianych)
  • łyżka rodzynek lub suszonej żurawiny (uwaga na żurawinę z cukrem)
  • garść mrożonych jagód, malin, truskawek (na każde 5 łyżek płatków)
  • owoce sezonowe
  • garść ulubionych orzechów

Przygotowanie naszej ulubionej OWSIANKI z sezonowymi owocami.

Płatki, nasiona chia i rodzynki wrzucamy do rondelka, dodajemy mleko, tyle aby przykryły się się wszystkie składniki. Dodajemy kilka kropel ekstraktu w wanilii i garstkę owoców jagodowych, jeśli używacie truskawki pokrójcie je na mniejsze kawałeczki. Gotujemy na małym ogniu aż płatki zmiękną, ja to robię dosłownie 2 minutki, tak aby płatki były miękkie ale nie paćkowate.

Z płatkami owsianymi jest taki myk, że im dłużej je gotujemy to mają one większy index glikemiczny, więc jeśli nie chcecie być od razu po śniadaniu głodni, bo cukier z bardzo miękkich płatków wystrzelił i równie szybciutko spadł, to warto jeść je "al dente" . Płatki owsiane zawierają kwas fitynowy który może wiązać metale ciężkie, które są nam niepotrzebne, ale też ogranicza wchłanianie chociażby żelaza z posiłku. Poza tym płatki najlepiej używać te najmniej przetworzone, czyli zwykłe a nie górskie czy błyskawiczne( chociaż i tak różne firmy różnie je nazywają i ciężko się w tym połapać), ponieważ zawierają więcej błonnika i witamin. 

Całość przekładam do miseczek do każdej wrzucam po kilka pokruszonych orzechów, lub dla dzieci łyżkę masła orzechowego, i sezonowe owoce. Zawsze lądują u nas banany, brzoskwinie, maliny świeże, borówki i tylko to co wpadnie wam do głowy. Fajnie jakby owoce zawierały dużo witaminy C, bo wtedy lepiej się wchłania żelazo zawarte w płatkach, czyli stawiamy na cytrusy, czy kiwi. Tak aby było ładnie i kolorowo. Opcjonalnie możecie dodać trochę przypraw typu cynamon, kardamon itp.

Jeśli zależy Wam na kwasach omega 3, użyjcie orzechów włoskich. Jeśli na selenie wrzućcie do owsianki orzechy brazylijskie. Dla tych którzy potrzebują więcej żelaza, proponuję pestki dyni, czy orzechy nerkowca. Jeśli mamy problemy z cholesterolem wskazane są orzechy laskowe. 

Gotowe owsianeczki serwujemy całej rodzinie, przyjaciołom, partnerom lub zjadamy je ze smakiem sami.

Smacznego!

Dajce znać w komentarzach jakie są Wasze ulubione owsianki !?

Ola- Bio Mama.

Wegańskie lody truskawkowe – tylko 3 składniki

DIETA POLECANE PRZEPISY

Wegańskie lody truskawkowe – tylko 3 składniki

Wiem, że już wieczór i tego przepisu od razu nie skosztujecie, ale wierząc na moje słowo i moich łakomczuchów są PYCHA !

Jestem lodożercą i choć pewnie wielu z Was nie uwierzy, to tak, uwielbiam zajadać się lodami. Jest to jedna z niewielu słodyczy które kupuje na mieście, jednak rzadko kiedy sięgam po lody z zamrażalki w sklepach spożywczych (aczkolwiek policzyłabym na placach jednej reki ile razy w te wakacje mi się to zdażyło). Jednak nie ma to jak lody w wafelku, najlepiej rzemieślnicze nakładane łopatką a nie łyżką do lodów, zrobione tylko z naturalnych składników.

Skoro cała moja rodzina wie, że uwielbiam lody i sama bardzo często robie je w domu. Zazwyczaj idę na łatwiznę i robie lody na bazie mrożonych bananów, ale te „śmietanowe” zawsze wygrają. Odkąd dostaliśmy od moich rodziców, na jakąś świąteczno-urodzinową okazję, maszynę do lodów, to zaczęła się produkcja też i takich. A ponieważ ograniczamy nabiał, krowi przede wszystkim, w naszej diecie to szukałam nie raz nie dwa razy alternatywy na tą zwykła słodką śmietankę.

I chyba w końcu znalazłam <3

Chcecie przepis ? 🙂

LODY WEGAŃSKIE TRUSKAWKOWE – 3 proste składniki.

Składniki:

  • świeże truskawki (to zależy od Was jak bardzo truskawkowe chcecie lody, my daliśmy 2 garście)
  • erytrol 3-4 łyżki ( jak posmakujecie na surowo powinno być fajnie słodkie, kiedy lody się zamrożą to będą mniej słodkie)
  • mleczko kokosowe pełnotłuste z puszki – 1 szt
  • kilka kropel ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)

Erytrol, można zamienić na ksylitol ( będzie bardziej kaloryczne ale równie zdrowe) miksujemy z truskawkami w blenderze przez niecałą minutę tak aby wszystko dobrze się zmiksowało. Dodajemy mleczko kokosowe i wanilię (opcjonalnie). Wszystko wlewamy do maszyny do lodów. My używamy ZULE, ale nie wiem czy ją polecam szczerze mówiąc. Najwięszkym plusem jest jej kolor -> JEST RÓŻOWA <3

Największym jej minusem jest wielkość. Lody robią się około 2-3h ale starcza ich na po 1 gałce na 4 domowników. Więc jeśli jest Was więcej to szukajcie czegoś większego.

Jak serwujemy takie wegańskie lody truskawkowe, z 3 prostych składników ?

Ja uwielbiam WAFLE do lodów, ale te rzadko kiedy można znaleźć z dobrym składem. Dlatego taka wersja rzadko u nas ma miejsce. Zazwyczaj serwujemy je w miseczkach posypane np wiórkami kokosowymi. Ja uwielbiam. Ale nie ma co ukrywać lody najlepiej smakują w wafelku kiedy rozpuszczone spływają po ręce, kiedy brudzimy nos, przekręcając głowę, by oblizać roztopione boki, kiedy wafelek zaczyna się rozmiękczać pod wpływem delikatnie roztopionych lodów.

CZY NIE MAM RACJI ?

Poza tym nie radość dzieciaków na widok LODA w WAFELKU jest znacznie większa, niż na widok miseczki więc raz na jakiś czas polecam takie właśnie lody. Z niezdrowym waflem z LIDL-a <3

Koniecznie dajcie znać jak smakuje Was wegańska wersja lodów truskawkowych. I czy te 3 składniki są wystarczające ? Przyjmę też polecone firmy z waflami z dobrym składem.

Tymczasem polecam Wam tą poezję smaków pod postacią zimnej lekko tłustej słodkiej truskawki.

SMACZNEGO !

Ola – Bio Mama

Roślinne burgery z buraka – moje ulubione !

DIETA PRZEPISY

Roślinne burgery z buraka – moje ulubione !

Dzisiaj na kolację serwuję Wam burgery z buraka. Odkąd w Polsce narodziła się kuchnia slow i burgery nabrały zupełnie innego znaczenia niż za czasów mojego dzieciństwa, uwielbiam je. W bułce, bez bułki, w picie z sosem, solo, lub hummusem, z kaszą czy frytkami z batatów. Pod każdą postacią! Można je wziąć ze sobą na weekendowy wypad, idealnie pakują się do pudełka, na lunch do pracy, tak samo pyszne są na zimno i na ciepło.

Dzisiaj serwuje je Wam w wersji klasycznej, w postaci pysznego burgera w bułce, ale to właśnie ten buraczany kotlet jest kluczem do sukcesu!

Składniki na „roślinne kotlety-burgery” z buraka, moje ulubione:

Składniki (na około 15 kotletów) :

  • 500 g ugotowanych buraków, ja korzystam z tych z Farmy Świętokrzyskiej
  • 1 cebula duża
  • 60 g podprażonego na suchej patelni słonecznika
  • 3 ząbki czosnku
  • puszka fasoli czerwonej
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki sosu sojowego ( sprawdzajcie skład tych produktów, lubią zadziwiać – bierzemy ten który ma wodę, sól i soję)
  • duża garść świeżej kolendry
  • 100 g płatków owsianych zmielonych na mąkę
  • 1 jajko ( można pominąć dla vegan)
  • sól i pieprz do smaku

Płatki owsiane mielimy na mąkę w blenderze. Przesypujemy do innej miski. Warto w przypadku burgerów roślinnych korzystać z thermomixa, blendera lub podobnego robota kuchennego, ponieważ ułatwi wam on pracę i burgery zrobicie w kilka chwil. Zatem buraczki kroimy na duże kawałki wrzucamy do kielicha, dodajemy fasolę, podprażony słonecznik, czosnek przeciśnięty przez praskę, cebulę pokrojoną na duże kawałki, poszatkowaną kolendrę sos sojowy, oliwę. Blendujemy wszystko, przez krótki czas, na niskich obrotach, tak aby wszystko się poszatkowało, ale nie zrobiła się z tego ciapa. Na koniec dodajemy jajko i zmielone płatki owsiane, można użyć mąki owsianej w zamian. Doprawiamy solą i pieprzem. I jeszcze raz blendujemy, mieszamy przez krótka chwilę.

Kotlety smażymy na patelni na maśle klarowany, oleju kokosowym, oliwie z oliwek. Ja prawie w ogóle nie używam tłuszczu do smażenia, ale jesli chcecie by były bardziej chrupiące, lub nasączone tłuszczykiem to niech Was poniesie fantazja. Smażymy kilka minut (2-3 min), na średnim ogniu. Możecie mieć wrażenie że burgery będą się rozpadać, ale gdy odparuje z nich woda podczas smażenia, będą zachowywać się zupełnie jak zwykłe kotlety. Przekładamy delikatnie na druga stronę i smażymy kolejną minutke na drugiej stronie.

Moje ulubione dodatki do roślinnych burgerów z buraka.

Dodatki:

  • Bułka wasza ulubiona i tutaj można fantazjować <3 (Rafał uwielbiam wiejskie pszenne, ja zazwyczaj jem owsiane)
  • rukola
  • ser kozi (dla vegan można pominąć)
  • ogórki kiszone
  • świeży pomidor
  • sos bazyliowy

Sos bazyliowy:

  • 1 łyżka domowego majonezu ( ja robie na oliwie, lub bio oleju rzepakowym w domu)
  • 1 łyżka jogurtu (grecki, sojowy, czy inny jaki używacie)
  • 1 duży ząbek czosnku wyciśniętego przez praskę.
  • łyżka suszonej bazylii

Wszystkie składniki mieszam razem w miseczce, tak żeby powstał sos.

Przygotowanie moich ulubionych burgerów z buraka.

Przekrojone na pół bułki podpiekam z serem w piekarniku. Na jedną połówkę kładę rukolę, sos bazyliowy, kotleta, świeżego pomidora. Na druga cześć z serem kładę łyżkę sosu bazyliowego i ogórki kiszone pokrojone w plasterki. Składam wszystko razem, wbijam na środek wykałaczkę tak aby się nie rozpadały i serwuję. Jeżeli chcecie zrobić sobie super ucztę to proponuję do tego frytki z batatów <3

SMACZNEGO!

Dajcie oczywiście znać czy Wam smakowało i pokażcie fotki swoich potraw!!

Bio Mama – Ola.

Owsiane tartaletki z czekoladowym kremem i owocami

DIETA PRZEPISY

Owsiane tartaletki z czekoladowym kremem i owocami

Tartaletki owsiane z owocami i kremem.

To nie jest jede z tych totalnie bezmlecznych veege przepisów, których u mnie macie pełno. Ale jest to przepis na bezglutenowe tartaletki, pełne odżywczych składników, które wykonacie w parę chwil. Są na prawdę proste, zawsze wychodzą, są smaczne a do tego wyglądają obłędnie więc możecie serwować je gościom <3

Składniki na owsiane tartaletki z kremem i owocami:

Składniki na około 10 sztuk ( możecie zrobić z resztki też ciasteczka owsiane):

  • szklanka płatków owsianych zwykłych
  • 1 jajko
  • 1 łyżka miodu, lub 2 łyżki ksylitolu
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1 łyżka tahini
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 1 dojrzały banan
  • szczypta soli
  • kilka kropel ekstraktu z wanilii

Rozgrzewamy piekarnik do temp 180 st C. Banana rozgniatamy widelcem. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i na niskich obrotach wszystko mieszamy, aż całość połączy się dokładnie. Ciasto przekładamy łyżką do natłuszczonych foremek i dociskamy palcami. Ja używam foremek do muffinek, których po prostu nie wypełniam po brzegi. Casta na dnie ma być około 1 cm. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15 minut.

Krem do owsianych tartaletek z owocami:

Składniki:

  • 3 kostki gorzkiej czekolady (min.70%) – 30g
  • 3 kopiaste łyżki serka mascarpone
  • 3 łyżki wody
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego

Połamana czekoladę rozpuszczamy w rondelku z 3 łyżkami zimnej wody i olejem kokosowym. Do miseczki wkładamy 3 łyżki serka mascarpone wlewamy rozpuszczoną czekoladę i łączymy składniki. Jeśli czekolada była gorąca to warto ostawić krem na chociaż 15 minut do lodówki lub kilka minut do zamrażalnika, aby stężniał i się schłodził.

Schłodzone tartaletki, wypełniamy kremem i ozdabiamy świeżymi owocami, borówkami, malinami, lub truskawkami.

SERWUJEMY i jemy ze smakiem <3

Koniecznie dajcie znać jak Wam smakowały !

Bezglutenowe ciasto marchewkowe – najlepsze na świecie!

DIETA POLECANE PRZEPISY

Bezglutenowe ciasto marchewkowe – najlepsze na świecie!

Bezglutenowe marchewkowe z kremem <3

Nie wiem czy wy tez tak lubicie marchewkowe ciasto, ale ja je uwielbiam. Przepis który tu wrzucę będzie na bezglutenową wersję tego ciasta, ale spokojnie jeśli akurat nie macie takich mąk w domu każda mąka z glutenem tez będzie ok. Wybierzcie jednak może te pełnoziarniste, orkiszowe zamiast zwykłej jasnej białej mąki.

Ta wersja ciasta marchewkowego jest z kremem, ale to ciasto smakuje równie dobrze bez tego kremu i takie je właściwie zawsze jemy.

Ciasto marchewkowe zawiera dużo beta karotenu, który jest prowitamina witaminy A. Ciasto które zawiera warzywa jest mokre, zdrowsze, bo dzieki temu że zawiera warzywa nie trzeba dodawać tyle mąki i przede wszystkim marchewkowe kochają DZIECI !!!

Muszę Was jeszcze namawiać ??? 🙂

Żeby marchewkowe bezglutenowe było najlepsze na świecie !

Kluczowym składnikiem w tym cieście jest skórka z pomarańczy. Może nie ma jej tu zbyt wiele ale to ona właśnie daje ten niesamowity posmak. Oczywiście jeśli nie lubicie skórki z pomarańczy to zrozumiem i zróbcie je wtedy bez, ale mój Rafał nie jest fanem skórki z cytrusów. Jednak w tym marchewkowym w ogóle mu ona nie przeszkadza, ba nawet odważyłam by się napisac smakuje!

Ale do dzieła, co potrzeba na ciasto

Składniki na bezglutenowe marchewkowe – najlepsze na świecie!

Składniki:

  • 3 duże jajka
  • 3 duże marchewki
  • 80 g erytrytolu/ksylitolu/ lub cukru np kokosowego (ja osobiście nie lubię za posmak)
  • 80 ml oleju rzepakowego ( najlepiej EKO z pierwszego tłoczenia)
  • 150 g mąki owsianej bezglutenowej (możecie zmielić płatki na mąkę)
  • 50 g maki ryżowej
  • 40 g skrobi ziemniaczanej
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka cynamonu
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • garść orzechów ( jakie lubicie, ja daje włoskie lub nasiona słonecznika/pestki dynii)
  • garść suszonej żurawiny lub rodzynek
Zwróćcie uwagę, że żurawina często jest dosładzana i dodawany do niej jest olej. Dlatego warto szukać takiej która będzie zawierała jak najmniej cukru i oleju, lub w ogóle, bo takie też są ! 
bezglutenowe marchewkowe z kremem <3

Przygotowanie bezglutenowego marchewkowego, najlepszego na świecie oczywiście !

Jeśli używacie blendera to obraną ze skórki marchewkę wrzucamy do kielicha i mielimy na drobno. Dodajemy mąkę, olej, przyprawy, sodę i skórkę z pomarańczy – miksujemy. Osobno ubijamy jajka z erytrytolem, lub ksylitolem. Ubite jajka dodajemy do masy i miksujemy. Na koniec dodajemy garść żurawiny, lub rodzynek i posiekanych orzechów. Mieszamy najlepiej juz łyżką lub blenderem na niskich obrotach.

Jeżeli nie używacie blendera lub urządzenia typu thermomix, możecie marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach i dodać do miski zanim dodacie jajka. 

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, ja używam okrągłej blachy. Pieczemy w temperaturze 180 st C, na thermoobiegu przez około 40 min. Gdy ciasto wystygnie możemy położyć na nie krem.

Krem do bezglutenowego marchewkowego.

Ponieważ w cieście są jajka, to nie jest to wegańska wersja stąd w składnikach kremu mascarpone. Jednak jesli chcecie wersję wegańską, zastąpcie mascarpone ubitą śmietanką kokosową (jak ją zrobić możecie zobaczyć w przepisie na ——> BANOFFEE )

Skladniki na krem:

  • 125 g, pół opakowania mascarpone
  • 3 kostki czekolady
  • łyżeczka oleju kokosowego
  • łyżka mleka ryżowego

Mleko, olej i czekoladę rozpuszczamy na bardzo małym ogniu w rondelku tak aby wszystkie składniki dokładnie się roztopiły i połączyły. Można użyć kapieli wodnej, jeśli boicie się że się przypali. Schładzamy, po czym dodajemy mascarpone. Całą masę warto schłodzić w lodówce zanim położycie ją na ciasto. Warto więc zrobić krem jak tylko wstawicie ciasto do piekarnika. Żeby krem się nie roztopił trzeba położyć je na już zimne ciasto. Dlatego jak tylko lekko ostygnie, warto je wyciągnąć z blachy i wstawić do lodówki na kilka chwil.

Obiecuję, że to bezglutenowe ciasto marchewkowe będzie waszym ulubionym! W końcu jest najlepsze na świecie <3

Bezglutenowe marchewkowe z kremem – najlepsze na świecie !

SMACZNEGO !

Ola – Bio Mama.

MANGO LASSI – samo dobro.

DIETA PRZEPISY

MANGO LASSI – samo dobro.

Idealne na wiosnę i lato, możecie zrobić w zimnej wersji z kostkami lodu. Nada się też jako koktajl po treningu, a przede wszystkim zawiera w sobie owoc z tak zwanej „Czystej Piętnastki”.

Mango LASSI – samo dobro.

Dlaczego mango lassi to samo dobro?

Otóż w 2019 roku w raporcie przygotowywanym przez EWG (czyli Environmental Working Group). To amerykańska organizacja non-profit, która specjalizuje się w badaniu środowiska pod kątem substancji toksycznych. Mango znalazło się w tak zwanej „Czystej Piętnastce” czyli z angielskiego „Clean Fifteen” . Czyli należy do jednego z niewielu owoców, który w uprawie konwencjonalnej jest najmniej narażone na działania środków chemicznych, najmniej akumuluje te środki lub po prostu nie potrzeba stosować tak dużych ilości pestycydów do jego uprawy.

Przewodnik stworzony właśnie przez EWG pomaga nam w wyborze najmniej skażonych pestycydami warzyw i owoców uprawianych w formie konwencjonalnie, czyli nie ekologicznej!

Mango należy do tej dobrej grupy dlatego jeśli kupujemy produkty nie ekologiczne warto wybierać właśnie te z grupy „Czystej Piętnastki”.

obrazek z : https://mayedatotalwellness.com

Składniki na SAMO DOBRO -MANGO LASSI:

  • duże mango
  • mały jogurt naturalny ekologiczny
  • szczypta kardamonu
  • woda około 250-300 ml ( jeśli wolicie bardziej płynne dodajcie więcej, jeśli wolicie bardziej geste dodajcie mniej)
  • opcjonalnie (łyżka ksylitolu, erytrytolu)

Jak robimy MANGO LASSI?

Mango obieramy z skórki, okraj wokół pestki tyle ile się da. Wrzucamy od blendera, dodajemy opakowanie jogurtu, dodajemy wodę, kardamon i opcjonalnie ksylitol, miód czy coś innego słodkiego.

mango lassi przygotowanie
mango clean fifteen

My nie dodajemy słodu, bo mango samo w sobie jest słodkie. Blendujemy i podajemy np z listkami mięty 🙂

Jeśli chcecie żeby mango lassi było bardziej orzeźwiające możecie dodać kostki lodu oprócz wody i zorbić z tego mrożony koktajl. 🙂

SMACZNEGO !!!

Ola.

Owsiane bułeczki – proste i szybkie.

DIETA PRZEPISY

Owsiane bułeczki – proste i szybkie.

Odnoszę wrażenie, że chyba każdy z nas upiekł podczas kwarantanny chociaż raz własny chleb. Swego czasu gdy zostaliśmy zamknięci w domach, na instagramie wysypały się zdjęcia przedstawiające własnoręczne wypieki. Im dłużej ktoś siedział w domu tym większa kulianrna wena go dopadała.

My z chlebem miewamy różne okresy. Wpadamy w wir pieczenia, a potem długie okresy odpoczynku. Robiliśmy z kiełkującej gryki prze długi czas, ale potem nam się przejadł. Piekliśmy chleb na zakwasie orkiszowy, żytni, z różnymi dodatkami lub bez. Teraz nie mamy zakwasu, a kilka nieudanych prób z zakwasem który dostaliśmy trochę nas zniechęciły. Teraz Rafał piecze taki najprostszy pszenno-orkiszowy na drożdżach który pochłaniamy w jeden wieczór. Niemniej jednak chleba u nas się je niewiele, na śniadania pieczywa nie jadamy praktycznie w ogóle. Chleb towarzyszy nam w podróżach, na wycieczkach czy do wieczornych kanapek z różymi pastami.

Jednak nie ma co ukrywać sa takie dni i choć zdarzają się bardzo rzadko, kiedy na stół wjedża Pani jajecznica i marzą nam się świeże bułeczki. Uwielbiamy też wege burgery, a te smakują tylko i wyłącznie z domowymi bułkami !

I tak powstał przepis na te PYSZNE OWSIANE, PROSTE i NAPRAWDĘ SZYBKIE BUŁKI !

OWSIANE BUŁKI – PROSTE I SZYBKIE

Składniki:

  • 200 g płatków owsianych
  • 200 g mąki owsianej
  • 200 g mąki jaglanej/ryżowej/pełnoziarnistej orkiszowej (ja zazwyczaj daję tej ostatniej, albo miks jaglanej i orkiszowej)
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • 250 g ciepłej wody
  • 40 g oleju
  • szczypta erytrytolu/ksylitolu/cukru
  • 30 g drożdży ( można dać mniej ale bułeczki mogą być cięższe, czyli będą mniej puszyste)
  • jajko roztrzepane do posmarowania bułeczek
  • kilka garści słonecznika do posypanie bułeczek
Jeżeli chcecie mieć bułeczki bezglutenowe to zwróćcie uwagę na mąkę owsianą, żeby była bezglutenowa. Owies jako zboże nie zawiera glutenu, jednak ze względu na jego produkcję może być nim zanieczyszczony. Jeżeli bułki maja być bezglutenowe to poza mąką owsianą musicie użyć mąkę ryżową lub jaglaną. 

PRZYGOTOWANIE – OWSIANE BUŁKI PROSTE I SZYBKIE

Do blendera wrzućcie płatki owsiane i zmielcie na mąkę. W ten sposób płatki owsiane zmielicie na mąkę pełnoziarnistą 🙂 Zmielone płatki owsiane, mąki i sól wsypujemy do miski i mieszamy łyżką. Dodajemy olej, mieszamy. Dodajemy szczyptę erytrytolu, lub innego słodu, wodę i pokruszone drożdże. Możecie też zrobić zaczyn z drożdży na początku, jeśli obawiacie się że nie wyrobicie porządnie ciasta, jednak nie jest to konieczne. Ciasto wyrabiamy aż będzie idealnej konsystencji. Ma być ciągnące się, ale nie lejące, tak abysmy byli w stanie uformować z niego bułeczki.

Jeżeli używacie thermomixa. Mielicie płatki na mąkę (30 sek obr 10), potem wrzucacie wszystkie składniki do kielicha i wyrabiacie ciasto przez 4 minuty na funkcji wyrabiani ciasta.

Nagrzewamy piekarnik do 200 st C. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z wyrobionego ciasta formujemy 8-10 bułeczek, które układamy na przygotowanej blasze. Wierzch bułek smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy je słonecznikiem. Można słonecznik delikatnie docisnąć tak aby nie spadł podczas pieczenia. Można słonecznik zamienić wedle upodobań na siemię lniane, czy też mak. Pieczemy 30 minut. Po wyciągnięciu smakują najlepiej kiedy świeże masełko roztapia się na nich.

Bułeczki są super szybkie i proste do wykonania,

więc jeżeli marzycie o wspólnym niedzielnym śniadanku z pastami kanapkowymi, świeżymi warzywami, czy jajecznicą serdecznie Wam je polecam. Zanim zrobicie resztę one będą już cieplutkie i upieczone !!

SMACZNEGO !

Ola.