Tag: bezglutenu

Bezglutenowe ciasto marchewkowe – najlepsze na świecie!

DIETA POLECANE PRZEPISY

Bezglutenowe ciasto marchewkowe – najlepsze na świecie!

Bezglutenowe marchewkowe z kremem <3

Nie wiem czy wy tez tak lubicie marchewkowe ciasto, ale ja je uwielbiam. Przepis który tu wrzucę będzie na bezglutenową wersję tego ciasta, ale spokojnie jeśli akurat nie macie takich mąk w domu każda mąka z glutenem tez będzie ok. Wybierzcie jednak może te pełnoziarniste, orkiszowe zamiast zwykłej jasnej białej mąki.

Ta wersja ciasta marchewkowego jest z kremem, ale to ciasto smakuje równie dobrze bez tego kremu i takie je właściwie zawsze jemy.

Ciasto marchewkowe zawiera dużo beta karotenu, który jest prowitamina witaminy A. Ciasto które zawiera warzywa jest mokre, zdrowsze, bo dzieki temu że zawiera warzywa nie trzeba dodawać tyle mąki i przede wszystkim marchewkowe kochają DZIECI !!!

Muszę Was jeszcze namawiać ??? 🙂

Żeby marchewkowe bezglutenowe było najlepsze na świecie !

Kluczowym składnikiem w tym cieście jest skórka z pomarańczy. Może nie ma jej tu zbyt wiele ale to ona właśnie daje ten niesamowity posmak. Oczywiście jeśli nie lubicie skórki z pomarańczy to zrozumiem i zróbcie je wtedy bez, ale mój Rafał nie jest fanem skórki z cytrusów. Jednak w tym marchewkowym w ogóle mu ona nie przeszkadza, ba nawet odważyłam by się napisac smakuje!

Ale do dzieła, co potrzeba na ciasto

Składniki na bezglutenowe marchewkowe – najlepsze na świecie!

Składniki:

  • 3 duże jajka
  • 3 duże marchewki
  • 80 g erytrytolu/ksylitolu/ lub cukru np kokosowego (ja osobiście nie lubię za posmak)
  • 80 ml oleju rzepakowego ( najlepiej EKO z pierwszego tłoczenia)
  • 150 g mąki owsianej bezglutenowej (możecie zmielić płatki na mąkę)
  • 50 g maki ryżowej
  • 40 g skrobi ziemniaczanej
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka cynamonu
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • garść orzechów ( jakie lubicie, ja daje włoskie lub nasiona słonecznika/pestki dynii)
  • garść suszonej żurawiny lub rodzynek
Zwróćcie uwagę, że żurawina często jest dosładzana i dodawany do niej jest olej. Dlatego warto szukać takiej która będzie zawierała jak najmniej cukru i oleju, lub w ogóle, bo takie też są ! 
bezglutenowe marchewkowe z kremem <3

Przygotowanie bezglutenowego marchewkowego, najlepszego na świecie oczywiście !

Jeśli używacie blendera to obraną ze skórki marchewkę wrzucamy do kielicha i mielimy na drobno. Dodajemy mąkę, olej, przyprawy, sodę i skórkę z pomarańczy – miksujemy. Osobno ubijamy jajka z erytrytolem, lub ksylitolem. Ubite jajka dodajemy do masy i miksujemy. Na koniec dodajemy garść żurawiny, lub rodzynek i posiekanych orzechów. Mieszamy najlepiej juz łyżką lub blenderem na niskich obrotach.

Jeżeli nie używacie blendera lub urządzenia typu thermomix, możecie marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach i dodać do miski zanim dodacie jajka. 

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, ja używam okrągłej blachy. Pieczemy w temperaturze 180 st C, na thermoobiegu przez około 40 min. Gdy ciasto wystygnie możemy położyć na nie krem.

Krem do bezglutenowego marchewkowego.

Ponieważ w cieście są jajka, to nie jest to wegańska wersja stąd w składnikach kremu mascarpone. Jednak jesli chcecie wersję wegańską, zastąpcie mascarpone ubitą śmietanką kokosową (jak ją zrobić możecie zobaczyć w przepisie na ——> BANOFFEE )

Skladniki na krem:

  • 125 g, pół opakowania mascarpone
  • 3 kostki czekolady
  • łyżeczka oleju kokosowego
  • łyżka mleka ryżowego

Mleko, olej i czekoladę rozpuszczamy na bardzo małym ogniu w rondelku tak aby wszystkie składniki dokładnie się roztopiły i połączyły. Można użyć kapieli wodnej, jeśli boicie się że się przypali. Schładzamy, po czym dodajemy mascarpone. Całą masę warto schłodzić w lodówce zanim położycie ją na ciasto. Warto więc zrobić krem jak tylko wstawicie ciasto do piekarnika. Żeby krem się nie roztopił trzeba położyć je na już zimne ciasto. Dlatego jak tylko lekko ostygnie, warto je wyciągnąć z blachy i wstawić do lodówki na kilka chwil.

Obiecuję, że to bezglutenowe ciasto marchewkowe będzie waszym ulubionym! W końcu jest najlepsze na świecie <3

Bezglutenowe marchewkowe z kremem – najlepsze na świecie !

SMACZNEGO !

Ola – Bio Mama.

Owsiane bułeczki – proste i szybkie.

DIETA PRZEPISY

Owsiane bułeczki – proste i szybkie.

Odnoszę wrażenie, że chyba każdy z nas upiekł podczas kwarantanny chociaż raz własny chleb. Swego czasu gdy zostaliśmy zamknięci w domach, na instagramie wysypały się zdjęcia przedstawiające własnoręczne wypieki. Im dłużej ktoś siedział w domu tym większa kulianrna wena go dopadała.

My z chlebem miewamy różne okresy. Wpadamy w wir pieczenia, a potem długie okresy odpoczynku. Robiliśmy z kiełkującej gryki prze długi czas, ale potem nam się przejadł. Piekliśmy chleb na zakwasie orkiszowy, żytni, z różnymi dodatkami lub bez. Teraz nie mamy zakwasu, a kilka nieudanych prób z zakwasem który dostaliśmy trochę nas zniechęciły. Teraz Rafał piecze taki najprostszy pszenno-orkiszowy na drożdżach który pochłaniamy w jeden wieczór. Niemniej jednak chleba u nas się je niewiele, na śniadania pieczywa nie jadamy praktycznie w ogóle. Chleb towarzyszy nam w podróżach, na wycieczkach czy do wieczornych kanapek z różymi pastami.

Jednak nie ma co ukrywać sa takie dni i choć zdarzają się bardzo rzadko, kiedy na stół wjedża Pani jajecznica i marzą nam się świeże bułeczki. Uwielbiamy też wege burgery, a te smakują tylko i wyłącznie z domowymi bułkami !

I tak powstał przepis na te PYSZNE OWSIANE, PROSTE i NAPRAWDĘ SZYBKIE BUŁKI !

OWSIANE BUŁKI – PROSTE I SZYBKIE

Składniki:

  • 200 g płatków owsianych
  • 200 g mąki owsianej
  • 200 g mąki jaglanej/ryżowej/pełnoziarnistej orkiszowej (ja zazwyczaj daję tej ostatniej, albo miks jaglanej i orkiszowej)
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • 250 g ciepłej wody
  • 40 g oleju
  • szczypta erytrytolu/ksylitolu/cukru
  • 30 g drożdży ( można dać mniej ale bułeczki mogą być cięższe, czyli będą mniej puszyste)
  • jajko roztrzepane do posmarowania bułeczek
  • kilka garści słonecznika do posypanie bułeczek
Jeżeli chcecie mieć bułeczki bezglutenowe to zwróćcie uwagę na mąkę owsianą, żeby była bezglutenowa. Owies jako zboże nie zawiera glutenu, jednak ze względu na jego produkcję może być nim zanieczyszczony. Jeżeli bułki maja być bezglutenowe to poza mąką owsianą musicie użyć mąkę ryżową lub jaglaną. 

PRZYGOTOWANIE – OWSIANE BUŁKI PROSTE I SZYBKIE

Do blendera wrzućcie płatki owsiane i zmielcie na mąkę. W ten sposób płatki owsiane zmielicie na mąkę pełnoziarnistą 🙂 Zmielone płatki owsiane, mąki i sól wsypujemy do miski i mieszamy łyżką. Dodajemy olej, mieszamy. Dodajemy szczyptę erytrytolu, lub innego słodu, wodę i pokruszone drożdże. Możecie też zrobić zaczyn z drożdży na początku, jeśli obawiacie się że nie wyrobicie porządnie ciasta, jednak nie jest to konieczne. Ciasto wyrabiamy aż będzie idealnej konsystencji. Ma być ciągnące się, ale nie lejące, tak abysmy byli w stanie uformować z niego bułeczki.

Jeżeli używacie thermomixa. Mielicie płatki na mąkę (30 sek obr 10), potem wrzucacie wszystkie składniki do kielicha i wyrabiacie ciasto przez 4 minuty na funkcji wyrabiani ciasta.

Nagrzewamy piekarnik do 200 st C. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z wyrobionego ciasta formujemy 8-10 bułeczek, które układamy na przygotowanej blasze. Wierzch bułek smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy je słonecznikiem. Można słonecznik delikatnie docisnąć tak aby nie spadł podczas pieczenia. Można słonecznik zamienić wedle upodobań na siemię lniane, czy też mak. Pieczemy 30 minut. Po wyciągnięciu smakują najlepiej kiedy świeże masełko roztapia się na nich.

Bułeczki są super szybkie i proste do wykonania,

więc jeżeli marzycie o wspólnym niedzielnym śniadanku z pastami kanapkowymi, świeżymi warzywami, czy jajecznicą serdecznie Wam je polecam. Zanim zrobicie resztę one będą już cieplutkie i upieczone !!

SMACZNEGO !

Ola.

Wiosenna tarta z jaglano-truskawkowym budyniem.

DIETA PRZEPISY

Wiosenna tarta z jaglano-truskawkowym budyniem.

IMG_20170607_121456_905#1

Jak wrzuciłam zdjęcie tarty na facebooku zasypaliście mnie wiadomościami, komentarzami i prośbami o przepis. Oto więc on.

Tarta oryginalnie pochodzi z bloga True Taste Hunters, który w moim życiu ostatnimi czasy stał się zupełnym hitem, jednak dostosowałam ją do zawartości swojej szafki i preferencji kulinarnych. Nie lubię ciast ze zbyt dużą ilością oleju kokosowego bo są one zwyczajnie dla mnie za ciężkie. Nie znajdziecie też u mnie gryki od „Dobra kaloria”, bo pomimo, że ma fajny skład to gryka jest mocno pryskanym zbożem dlatego ziarna ekspandowane wybieram te ekologiczne. A ze względu na mój obecny stan i fakt że od kilku dni stałam się krainą mlekiem płynącą, to zamieniłam wszelkie orzechy na kokos.

 

W internecie roi się od wegańskich przepisów, ale ciężko znaleźć takie które przy okazji są na prawdę zdrowe i smaczne. Dużo jest takich, które tylko z nazwy są zdrowe, albo takie które nie do końca łechcą podniebienia. Są poprawne ale daleko im do tych słodkich, i niezdrowych zamienników. Autorka bloga True Taste Hunters na prawdę zna się na słodkościach, a skradła moje serce swoim „Prostym i lekkim makowcem z jabłkiem i karmelem daktylowym”, który po raz pierwszy zrobiłam na tegoroczne święta wielkanocne! Jej „wypieki” i przeróżne słodkości są warte uwagi, zawierają na prawdę przemyślane składniki (oczywiście nie przejrzałam wszystkich przepisów, jeśli więc trafią się te mniej zdrowe, to przepraszam) a do tego są na prawdę obłędnie smaczne.

Ksylitol warto używać na surowo tak jak w tym przepisie, ponieważ wszystkie jego dobroczynne właściwości są zachowane tylko w formie surowej. Podczas pieczenia giną.

 

IMG_20170608_221803_672#1

 

WIOSENNA TARTA Z JAGLANO-TRUSKAWKOWYM BUDYNIEM:

 

Składniki:

SPÓD:
•250 g daktyli suszonych namoczonych przez chwile w gorącej wodzie
•50 g ekspandowanego orkiszu EKO (30g) i kaszy jaglanej (20g)
•10 g amarantusa ekspandowanego 
•50 g chipsów kokosowych
•2 łyżki oleju kokosowego
•1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego ( ja mam olejek ekologiczny)
•1 łyżeczka cynamonu
•szczypta soli


BUDYŃ JAGLANY:
•100g (na sucho) kaszy jaglanej i 200g wody
•1 duży banan
•200g truskawek
•3 łyzki oleju kokosowego (ok 40g)
•ziarenka z 1 laski wanilii
•2 łyżki soku z cytryny
•40g ksylitolu 
•szczypta soli
•dodatkowo: truskawki lub banan i chipsy kokosowe

SPÓD:

Rozpuszczamy olej kokosowy. Daktyle,chipsy kokosowe, olej kokosowy, ekstrakt waniliowy i cynamon blenduję na gładką masę. Dodaję ekspandowane ziarna, szczyptę soli i dalej blanduję ale na mniejszych obrotach tak by składniki połączyły się. Nic się nie dzieję jak nasze ekspandowane ziarna się lekko rozdrobnią, ale uważajcie żeby nie zmielić ich zupełnie. Tortownicę wykładam papierem do pieczenia i wyklejam rękoma ciasto jak na tartę.

BUDYŃ JAGLANY:

Kasze jaglaną wsypuję do suchego garnka, podprażam ją (po to aby nie miała goryczy). Zalewam ją zimną wodą i płuczę w sitku o małym oczku. Wsypuję z powrotem do garnka i dodaję 200g zimnej wody. Gotuję na małym ogniu, aż wsiąknie całą wodę i będzie miękka. (jeżeli kasza nie jest miękka dolejcie ciut wody i gotujcie chwile dłużej). Ugotowaną kaszę przekładam do malaksera. Dodaję banana, olej, wanilię, ksylitol i sok z cytryny. Wszystko blenduję na gładką masę. Na koniec dodaję truskawki dalej blendując aż składniki idealnie się połączą. Budyń wylewam na spód tarty, ozdabiam truskawkami pokrojonymi na 4 i chipsami kokosowymi, wkładam do lodówki i chłodzę co najmniej godzinę, dwie !!( ja nie wytrzymałam i pierwszy kawałek trochę mi się rozlał 😉 )

 

UWAGA! 
Dla wszystkich łasuchów! TARTA SMAKUJE TAK SAMO OBŁĘDNIE JAK WYGLĄDA!! :) więc zamknijcie ją w szafce na klucz jeżeli chcecie żeby przetrwała do kolejnej kawy :)

 

IMG_20170608_221729_390#1

Smacznego !

 

Kokosowa jaglanka – dla małych i dużych.

DIETA PRZEPISY

Kokosowa jaglanka – dla małych i dużych.

W drugiej ciąży zresztą jak i w pierwszej mleko kokosowe było moim wrogiem. W szczególności w pierwszym trymetrze. Tym razem przeprosiłam się z nim dużo wcześniej niż myślałam, bo wczoraj, a nadal chodzę z brzuchem. Po pierwszej ciąży mleko kokosowe wprowadziłam do mojego jadłospisu na nowo, długo długo po porodzie. No ale nie o mleku kokosowym miało być tylko o jaglance.

To, że jaglanka teraz jest jednym z ulubionych dań wszystkich Instagram-owców to chyba wiemy, ale mi brakowało jakiejś jej nowej, fajnej i smacznej wersji. Zazwyczaj jadałam ją z cynamonem orzechami i syropem klonowym, ale ostatnio mi się przejadła i też nie za często gościła na moim śniadaniowym talerzu ostatnimi czasy.

Trochę przez przypadek, trochę dlatego że chciałam ją osłodzić młodej jakimiś suszonymi owocami, a nie syropem i trochę bo nie było nic w domu. Na talerz wjechała moja nowa wersja na prawdę przepysznej kokosowej jaglanki.

 

Kto ma ochotę zrobić ją jutro na śniadanie ??

IMG_20170323_092937_386

 

Składniki: 

  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka mleka kokosowego
  • garść rodzynek
  • jabłko obrane i pokrojone w kosteczkę
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta kurkumy

 

Kasze jaglaną prażymy delikatnie w suchym garnku. Kiedy się przypraży zalewamy zimną wodą i płuczemy kilka razy. W ten sposób traci ona swoją gorycz. Do przepłukanej delikatnie podprażonej kaszy wlewamy mleko kokosowe i wodę, zagotowujemy. Gdy wszystko się zagotuje, skręcamy ogień i na bardzo delikatnym ogniu dajemy jej dość ( ma wchłonąć całą wodę z mlekiem). W między czasie wrzucamy rodzynki, cynamon i kurkumę. Gotujemy parę minut, po czym dorzucamy jabłka i czekamy aż wszystko wciągnie wodę. Odstawiamy na parę minut jeszcze pod przykrywką i podajemy wszystkim głodomorom, małym i dużym.

Ja swoją oprószyłam na koniec domową granolą, na którą przepis znajdziecie

< TUTAJ> . Zosia zjadła bez żadnych dodatków.

 

SMACZNEGO !

Nasze nowe ulubione TURBO SZYBKIE ciasteczka kokosowo-marchewkowe.

Bez kategorii DIETA PRZEPISY

Nasze nowe ulubione TURBO SZYBKIE ciasteczka kokosowo-marchewkowe.

Ta książka dosyć dawno wpadła w moje ręce. Ale przez ciągłe podróże nie miałam okazji do niej zajrzeć. Potem ciążowe rozregulowane kubki smakowe nie chciały słyszeć ani słowa o zdrowych słodkościach więc jechaliśmy na gorzkiej czekoladzie. A szkoda, bo jest to pierwsza książka kucharska z deserami, ciastami i innymi cudami w której nie planuje zmieniać przepisów! W większości nie ma potrzeby na zamienianie mąk, słodu czy też innych składników, bo jest na prawdę eko, bezglutenu, bez mlecznie i smacznie. Mowa tu o książce „Fit Słodkości” Kingi Paruzel, którą Wam serdecznie polecam 🙂

fit-slodkosci-naturalnie-slodkie-i-zdrowe-b-iext39532218
Dzisiaj pod wpływem śniegowej aury zachciało mi się żeby w domu zapachniało ciasteczkami. Miało być szybko, zdrowo i pachnąco.

Tak powstały one 😉

Ciasteczka kokosowo-marchewkowe z 5 prostych składników.

img_20161201_175102

Składniki:

  • 2 białka
  • 1 i 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/2 szklanki mielonych migdałów
  • 1 drobno starta marchewka ( ja ją zblendowałam, zaraz po orzechach )
  • 5 łyżek ksylitolu

Wszystkim łasuchom radzę zrobić ciasteczka z podwójnej porcji, z tej wyjdzie Wam około 15 kuleczek.

Rozgrzewamy piekarnik do 150 °C. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po łyżce ksylitol cały czas ubijając białka, zróbcie to powoli,a zrobią się one na koniec bardzo sztywne. Dodajemy resztę składników i delikatnie mieszamy tak aby wszystko ładnie się połączyło. Blachę wykładamy papierem do pieczenie i formujemy małe kuleczki.

Moja propozycja: Na górze każdej z kulek zróbcie małą dziurkę. W ten sposób będziecie mogli położyć odrobinę domowej roboty konfitury. U nas na górze każdego ciasteczka zagościła mojej roboty malinowa.

Pieczemy 15 min w 150°C (góra dół) i kolejne 3 minuty na termoobiegu i 180° C.

img_20161201_175013

Smacznego !

 

O.

Brownie z fasoli, czyli moja wersja czekoladowego brownie.

DIETA PRZEPISY

Brownie z fasoli, czyli moja wersja czekoladowego brownie.

Uwielbiam brownie. Takie mokre, najlepiej z lejąca się w środku jeszcze ciepłą czekolada. Jednak nie ma żadnego przepis w świecie internetu, który pasował by mi w 100%. Jak już jest z fasoli to ma banany, a ja bananów w cieście nie lubię. Jak nie ma bananów to jest z kakao, a ja wolę z prawdziwą gorzką czekoladą. Dlatego tym razem poszłam na całość i zaszalałam zupełnie bez przepisu. Wyszło mi prawie idealne, mocno czekoladowe, lekko mokre brownie.

 

Tylko nie mówcie dzieciom, że z fasoli bo na pewno się nie domyślą ! :)

 

Składniki (na małą okrągłą blachę):

  • 150 g gorzkiej czekolady ( takiej co najmniej 70%, patrzcie żeby cukier był jak najdalej w składzie, a może uda wam się trafić jakąś z trzcinowym, albo kokosowym)
  • 125 g tłuszczu, ja dałam masło, ale możecie zamienić na np olej kokosowy ( ja nie zamieniłam, bo dla mnie ciasto z taką ilością oleju byłoby zdecydowanie za ciężkie)
  • 2 jajka
  • puszka czerwonej fasoli (około 250 g odcedzonej)
  • 10 daktyli
  • 150 g (około ) mąki u mnie owsiana bezglutenowa, ale myślę że spokojnie możecie użyć ryżowej, czy innej waszej ulubionej
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 garście orzechów włoskich
  • olej kokosowy i wiórki do wysmarowanie blachy

Czekoladę i maslo rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Fasolę i daktyle blendujemy na gładką masę. Dodajemy do niej jajka, czekoladę z masłem, mąkę i sodę oczyszczoną, miksujemy. Na koniec wrzucamy posiekane orzechy włoskie i mieszamy łyżką tak żeby połączyły się z ciastem, ale nie zmieliły się. Chcemy czuć kawałki orzechów, jedząc je po upieczeniu.

Jeżeli ciasto wyjdzie Wam mało lejące myślę, że możecie spróbowac dodać trzecie jajko, albo trochę mleka roślinnego. Tak żeby ciasto się przelało do blachy.

Naczynie żaroodporne smarujemy olejem kokosowym, posypujemy wiórkami kokosowymi i wlewamy ciasto. Pieczemy około 25 minut w 180° C.

 

Dla mnie to ciasto mogłoby być troszkę bardziej mokre, następnym razem zaryzykowałabym, żeby zamienić mąkę zupełnie na fasolę i dodać trochę mleka roślinnego, albo więcej czekolady.

 

img_20161022_093938

 

Smacznego!

Śniadanie w 5 minut, czyli bananowe omlety.

DIETA PRZEPISY

Śniadanie w 5 minut, czyli bananowe omlety.

Ponieważ moje bieganie, pływanie i jeżdżenie na rowerze jest mało atrakcyjne. Jak to bywa o kresie roztrenowania, więc nie mam weny by o tym pisać.

Mam wenę natomiast żeby podrzucić Wam przepis na mega szybkie śniadanie, dla Ciebie, męża czy żony, partnera i partnerki, przyjaciółki czy przyjaciela  i dla Waszych maluchów.

 

ŚNIADANIE W 5 MINUT!

Dla Zosi robię mniejsze placuszki, dla siebie i R. duże omlety an wielkość średniej patelni. Ja taką jedną porcją dzielę się z małą Z, natomiast moja często głodna rano połówka dostaję 1.5 porcji, czyli 3 jaja 🙂

img_20161020_102455

Bananowe omlety (1 porcja):

  • 2 jajka
  • 1 banan
  • 2 łyżki mąki najlepiej bezglutenowej ( u mnie owsiana bezglutenowa)
  • szczypta soli
  • DO SMAŻENIA: łyżeczka olejku kokosowego (tłoczonego na zimno nie rafinowanego) lub masła klarowanego.
  • DO PODANIA: jogurt naturalny, dżem/powidła domowej roboty. Albo wedle Waszej fantazji !

Banana rozcieramy widelcem na puree. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę, do ubitych białek dodajemy żółtka, banana, 2 łyżki mąki ( może być taka jaką macie w domu) i szczyptę soli. Wylewamy na rozgrzaną patelnię z tłuszczem kokosowym, lub masłem klarowanym i formujemy małe placuszki dla najmłodszych lub większe omlety dla dorosłych. Smażymy przez kilka minut na każdej ze stron aż się zarumienią.

Pamiętajcie, żeby zachować puszystość placuszków najlepiej robić mniejsze porcje czyli maksymalnie 3 jajka. Jeżeli chcecie zrobić kilka porcji to koniecznie musicie umyć naczynie w którym ubijacie białka, bo w brudnym kolejne białka się nie ubiją!!

 

SMACZNEGO !!! 

 

Naprawdę pyszne i na prawdę banalne śniadanie.

Letni sernik z nasion chia. Bez mąki, jaj, glutenu i mleka, czyli to co tygryski lubią najbardziej.

DIETA POLECANE PRZEPISY

Letni sernik z nasion chia. Bez mąki, jaj, glutenu i mleka, czyli to co tygryski lubią najbardziej.

Wpadamy na mecz do znajomych, odmawiam kawy bo przecież moja anemia, więc nie powinnam więcej niż jedną dziennie. Ale jak usłyszałam, że zostało trochę tortu z urodzin szwagierki, który jest totalnie vege i z nasion chia. Niestety. Nie umiałam się oprzeć. Więc chwilę później wciągałam kawałek obłędnie pysznego ciacha i popijałam kawą z mlekiem migdałowym. No cóż jutro sobie odpuszczę kawę.

IMG_20160712_104219

Następnego dnia nie mogłam przestać myśleć o ciachu. Od razu więc poprosiłam przepis, który oryginalnie pochodzi z tego bloga – Dziki Naśladowca , a został delikatnie dostosowany do mojej spiżarni i kubków smakowych.

 

Przepis na formę około 20-25 cm

  • SPÓD:
    – 1 szklanka migdałów
    – 1 szklanka daktyli
    – 1 łyżka karobu w proszku
  • MASA:
    – 1 puszka mleka kokosowego
    – ok. 300 ml mleka migdałowego lub sojowego ( jeśli to drugie to kupcie koniecznie EKO)
    – 6 łyżek nasion chia
    – ¼ szklanki syropu z agawy
    – 1 laska wanilii
    – sok z 1/2 cytryny
    – 2 łyżeczki agaru
  • GALARETKA:
    – ok. 300g świeżych jagód (ale mogą być chyba każde owoce, truskawki, maliny borówka)
    – 2-3 łyżki ksylitolu lub syropu z agawy
    – sok z 1/2 cytryny
    – 1 łyżeczka agaru

SPÓD: Zaczynamy od dołu. Naczynie żaroodporne, albo inną formę wykładamy papierem do pieczenia. Pamiętajcie żeby papier sięgał też po bokach tak aby można było ciasto wyciągnąć i z łatwością pokroić.Daktyle i migdały przepłukujemy pod strumieniem gorącej wody, aż daktyle delikatnie zmiękną. Wrzucamy do miksera, dodajemy karob i blendujemy na gładką masę. Wciskamy masę na dno naczynia i umieszczamy w lodówce.

MASA CHIA: Ja wykonałam tę masę w thermomixie (zrobiła się wręcz sama), ale można zrobić ją bez problemu w zwykłym garnku. Umieszczamy w naczyniu oba mleka, nasiona chia, syrop z agawy oraz sok z cytryny. Rozcinamy laskę wanilii wybieramy miąższ i wrzucamy do naczynia. Zagotowujemy cały czas dokładnie mieszając. Dodajemy agar i mieszamy dokładnie jeszcze przez kilka minut. Odstawiamy do ostygnięcia. Kiedy masa będzie letnia, przelewamy na spód który umieściliśmy w lodówce i odstawiamy z powrotem do lodówki. Jeśli macie mało czasu można włożyć wszystko do zamrażarki.

GARALETKA: Umieszczamy jagody, słód i sok z cytryny w naczyniu. Zagotowujemy i dusimy przez kilka minut na małym ogniu. Gdy owoce puszczą sok, dodajemy agar i gotujemy jeszcze przez 2 minuty cały czas delikatnie mieszając. Zostawiamy do ostygnięcia i wylewamy na masę chia. Po kilku godzinach ciacho jest gotowe do jedzenia.

IMG_20160712_104046

 

UwAGa! Możecie śmiało zrobić dwa ciasta na raz, bo jest tak pyszne, że u nas „blacha” poszła w jeden dzień ! 🙂

 

Smacznego. Ciekawe czy dla Was będzie takim samym niebem w gębie ?!

 

O.

Zapiekanka ziemniaczana z cukinia.

DIETA PRZEPISY

Zapiekanka ziemniaczana z cukinia.

Zainspirowana zapiekanką selerową z Jadłonomii”, w której trochę nie pasował mi ten seler. Po wczorajszym treningu rowerowym, jeszcze w spodenkach rowerowych rzuciłam się do garów i zaczęłam wymyślać zapiekankę „na winie ala Jadłonomia”. 

Worki ziemniaków, które zabraliśmy ze sobą z EKO Farmy Świętokrzyskiej, jadąc na wakacje, czekały nienapoczęte, a i jedna cukinia ostała się po ostatnich obiadach. No więc padło na ziemniaki, cukinie i pomidory.

Ten przepis nie zagościł by na blogu, gdybyśmy nie pochłonęli całej blachy na kolację, oblizując się i marząc o jeszcze.

IMG_20160323_151623.jpg

Składniki:

  • 6 średnich ziemniaków
  • 1 cukinia
  • 2 puszki pomidorów
  • 2 cebule
  • 1-2 ząbki czosnku ( wedle uznania)
  • przyprawy: oregano, sól, pieprz
  • garść migdałów lub orzechów włoskich
  • 3-4 duże łyżki płatków drożdżowych

 

  1. SOS: 2 cebulki i czosnek siekamy albo blendujemy w blenderze, tylko do takiego stopnia aż otrzymamy małe kawałeczki cebuli. Rozgrzewamy łyżkę oleju kokosowego na patelni, lub w garnku o grubym dnie, wrzucamy cebule i czosnek i dusimy parę minut. Na koniec wlewamy dwie puszki krojonych pomidorów. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku i wrzucamy sporo oregano. Sos ma być aromatyczny więc nie żałujcie przypraw! Gotujemy około 10 minut.
  2. Ziemniaki i cukinie obrać ze skórki. Ja cukinię miałam ekologiczną więc nie obierałam jej ze skórki. Ziemniaki pokroić na plastry około 1.5 cm grubości. Cukinie pokroić wzdłuż na cieńsze plastry. Zagotować osoloną delikatnie wodę w garnku, wrzucić ziemniaki i gotować około 8-10 min aż zmiękną. Potem gotujemy cukinie, można w tej samej wodzie. Odkładamy ziemniaki i cukinie na bok.
  3. Orzechy prażymy na suchej patelni. Wrzucamy do blendera wraz z płatkami drożdżowymi i mielimy.
  4. Piekarnik rozgrzewamy do 200° C. Dno naczynia żaroodpornego delikatnie nasmarować olejem kokosowym, potem 3-4 łyżkami sosu pomidorowego, posypujemy delikatnie orzechami zmielonymi z płatkami i kładziemy równomiernie ziemniaki. Drugą warstwę powtarzamy zamieniając ziemniaki na cukinie, w trzeciej warstwie ponownie używamy ziemniaków.
  5. tak przygotowaną zapiekankę na szczycie możecie posypać oregano i dla nie weganów np fetą kozio-owczą.

 

20160322_210528

SMACZNEGO !

Kulki szczęścia i chwila dla siebie.

CODZIENNOŚĆ DIETA PRZEPISY

Kulki szczęścia i chwila dla siebie.

 

Zostałam totalnie wybita z jakiejkolwiek systematyczności na blogu. Już rozumiem moje dzietne koleżanki, które potrafią wstawać o 6 rano, tylko po to żeby w spokoju wypić sobie poranna kawę zanim codzienny armagedon się rozpocznie. Zamiast powoli wychodzić na prostą, każdego dnia rzeczy „do zrobienia” się nawarstwiają. W domu jest totalne kongo, a ja nie mam czasu na nic. Trening musi być kosztem innych rzeczy, wszystkie inne rzeczy muszą być kosztem chwili spokoju, snu, dobrego obiadu, czy treningu.

Dzisiaj kiedy całe towarzystwo znalazło sobie plan na siebie i w końcu zamiast trójki dzieci, babci, brata ze swoją drugą połową i wściekłego R mogłam pobyć sama ze sobą, zabrałam komputer i poszłam na wymarzoną rozgrzewającą zupkę z soczewicy w samotności. Pamiętam dni kiedy nie lubiłam chwil samotności, kiedy były one nudną katorgą a ja „stadne dziecko” potrzebowałam ciągłych bodźców i towarzystwa.

Teraz dojrzałam i kocham chwile dla siebie. Potrzebuję ich, gdyż przez większość dnia jestem jedną wielką chodzącą „chwilą dla każdego”. Wtedy kiedy nie jestem dla Zosi, dla męża, dla szkółki, dla pracy, dla domu i całej masy obowiązków z nim związanych, w końcu potrafię i doceniam czas który mogę spędzić sama ze sobą w ciszy i spokoju. Bez tego codziennego harmidru, biegu i szału.

A jak inaczej spędzać godzinkę przy swojej ulubionej książce, komputerze niż z kawą i kulkami szczęścia, które możecie ukręcić zawsze w kilka minut.

Moje ostatnie zdrowe pyszności składały się z ulubionych orzechów i owoców suszonych. Możecie je łączyć wedle swoich upodobań.

20160215_142640

SKŁADNIKI:

  • garść migdałów
  • garść orzechów nerkowca
  • garść suszonych śliwek
  • garść suszonych moreli
  • około 7-8 daktyli
  • garść chipsów kokosowych ( albo wiórków kokosowych)
  • kilka łyżek sezamu do ozdoby

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera, u mnie thermomix, 20 sekund obroty 8. Rolujemy kulki, obtaczamy część w sezamie.

20160215_143018

 

Smacznych samotnych chwil !

 

O.