Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Kotlety jaglana – nie biegam więc gotuję.

Przyszedł czas na pierwszy post w powiększonym składzie. Tak mała gwiazda jest już z nami i ma się dobrze, ba ma się nawet o niebo lepiej niż jej mama, która niestety musiała doświadczyć nieprzyjemnych komplikacji poporodowych i powoli wraca do żywych.

Poród był wywoływany i nie bez przygód. Od pierwszych systematycznych skurczy, minęły 4 godziny i nasza gwiazda była już na świecie. Mały superman przedzierał się przez kanał rodny z rączką przyklejoną do buźki, więc wszystkie treningi w czasie ciąży pomogły nam wydostać długą supermenkę ważącą 3400 g i mającą 57 cm na świat. Był ból, były gorsze chwile kiedy już chciałam krzyczeć że nie mogę dłużej wytrzymać, że muszę już ją z siebie wypchnąć, ale widok tego małego ciałka co wyszło z Ciebie rekompensuje każdy gram bólu i zwątpienia.

No dobra to co robię jak nie biegam ?? Gotuje i to z takim apetytem jakiego dawno nie miałam. Nie wiem czy to taniec hormonów w moim ciele po porodzie czy też powrót do domowych smaków po szpitalnym odwyku ( w sumie rzecz biorąc spędziłam tam 6 dni ) ale chęci na nowości są i pomysłów też nie brakuje.

Dieta podczas karmienia piersią wydaje się dosyć restrykcyjna, kiedy nie je się za dużo mięsa. Okazuje się, że to co wartościowe i zdrowe nie zawsze będzie dobre dla brzuszka naszego malucha. W związku z czym mogło by się wydawać, że moje codzienne menu obiadowe okroiło się do marchewki, ziemniaków, buraków, cukinii i sałaty oraz dorsza, bo z łososiem róznie bywa. Przynajmniej na razie mam takie wrażenie, więc czas na kombinacje. Wczoraj padło na kotlety jaglane z cukinią i marchewką. Dodatki to pure ziemniaczane i marchewka na parze. Odgrzewana wersja na drugi dzień kotlecików była ciekawsza, bo zapiekłam je w piekarniku z plastrem mozzarelli na wierzchu, a jako dodatki były bio ziemniaki pieczone i marchewka pieczona. Pychota… a kotlety jaglane to niebo w gębie.

Przepis na kotlety jaglane znalazłam na blogu Olgi Smile www.olgasmile.com jednak te zawierały pieczarki i cebule która podobno zmienia smak mleka więc moja wersja została delikatnie dostosowana do mojego menu.

IMG_20150306_163103

Przepis:

• 2 szklanki kaszy jaglanej

• 3 szklanki wody do ugotowania kaszy

• 2 małe cukinie lub 1 duża

• 1 duża marchew lub 2 mniejsze

• 2/3 szklanki płatków owsianych zmielonych na makę

• 1 pęczek natki pietruszki ( duży )

• 5 łyżek oliwy z oliwek

• sól himalajska

1. Kasze jaglana płuczę i gotuję w 3 szklankach wody około 20 min w delikatnie osolonej wodzie.

2. Warzywa: cukinie i marchew poszatkowaną w thermomixie duszę przez 5 min na oliwie z oliwek.

3. Ugotowaną kaszę, warzywa, poszatkowaną pietruszkę, płatki owsiane, oliwę i sól łączę w dużej misce i formuję kotlety.

4. Blachę wykładam papierem do pieczenia i piekę w 180° przez 20 min.

Można kotlety obtoczyć w panierce z sezamu są wtedy ciekawsze w smaku, ale mama karmiąca niestety nie może sobie pozwolić na sezam w pierwszych tygodniach życia jej malucha. Dlatego moja wersja była bez sezamu, dla R. zrobiłam z sezamem.

IMG_20150306_165807

A na deser orkiszowa szarlotka z dużą ilością jabłek w towarzystwie jogurtu z syropem klonowym i malinami.

IMG_20150307_180840

Przepis:

Kruche ciasto:

• 100g masła

• 250 g mąki orkiszowej ( ja używam ziarna orkiszu które miele w thermomixie)

• 1 żółtko

• 4 łyżki cukru trzcinowego

• łyżeczka cukru waniliowego zrobionego w thermomixie

• 4 łyżki oliwy z oliwek

1. Wszystkie składniki łączę, wkładam ciasto do zamrażalnika na 10 min.

2. Rozgrzewam piekarnik do 200 stopni. Naczynie żaroodporne smaruje tłuszczem i posypuje mąką ryżową. Wyciągam ciasto z zamrażalnika i 2/3 przeznaczam na spód i brzegi. Z 1/3 będzie kruszonka (tą część spowrotem wkładam do zamrażalnika na jeszcze parę chwil).

3. Wkładam spód ciasta po nakłuwany widelcem do piekarnika na 10-15 min. W tym czasie obieram 5 jabłek, i kroję je na kosteczkę.

4. Wyciągam spód z piekarnika, wrzucam jabłka pokrojone, posypuję cynamonem i delikatnie cukrem waniliowym ( na całość około 3 łyżeczek tego i tego można przemieszać jabłka z cynamonem i cukrem jak już leżą na cieście ).

5. Wyciągam 1/3 ciasta z zamrażalnika. Ciasto trę na tarce na dużym oczku na jabłka jako kruszonkę. Można też pokruszyć ale na tarce lepiej wychodzi.

SMACZNEGO !

Leave a comment

Znajdź mnie na Facebooku

Kliknij