Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Bycie w szpitalu trzeba sobie umilać. A z moimi nawykami żywieniowymi byłaby to jeszcze większa katorga, dlatgeo zawsze i wszędzie, na wszystkich wyjazdach i wypadach, mam ze sobą mały woreczek mojej śniadaniowej mieszanki.

Czas oczekiwania.

No i czekamy. Nie spodziewałabym się takiego zakończenia sprawy. Mały w brzuchu od samego początku wydawał się sporo aktywniejszy, a co za tym szło, moje przekonanie, że równie aktywniej i szybciej będzie próbował wydostać się na świat. Niestety…. Nauka cierpliwości w moim przypadku przed porodami sięga zenitu. Nie tylko muszę opanować swój strach,…

Read more

Kokosowa jaglanka – dla małych i dużych.

W drugiej ciąży zresztą jak i w pierwszej mleko kokosowe było moim wrogiem. W szczególności w pierwszym trymetrze. Tym razem przeprosiłam się z nim dużo wcześniej niż myślałam, bo wczoraj, a nadal chodzę z brzuchem. Po pierwszej ciąży mleko kokosowe wprowadziłam do mojego jadłospisu na nowo, długo długo po porodzie.…

Read more

Kocham trenażer.

Kocham trenażer ?! Czy to na prawdę wychodzi z moich ust ? Ja - totalny "anty-trenażerowiec", nagle przeprosiłam się z czterema ścianami, pedałowaniem w miejscu i gapieniem się przed siebie przez tyle czasu. Nie możliwe?? A jednak.  Jak to kiedyś ktoś mądry powiedział: "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". I teraz kiedy wiem,…

Read more

Kiedy nie biegam, pływam.

Pierwszy trymestr za mną, idę na połówkowe badanie po letnich Cypryjskich wakacjach. Było biegowo, rodzinnie i radośnie. Ciąża, pomimo okropnych dolegliwości żołądkowych, które w dużym stopniu zabiły moje marzenia o codziennych wyżerkach typu sea-food, w pierwszym trymestrze nie dawała się we znaki. Biegaliśmy, pływaliśmy, brzucha jeszcze nie było. Najgorsza rzecz jaką…

Read more

Znajdź mnie na Facebooku

Kliknij